Pod koniec lipca Dawid Wegner został w Białymstoku wicemistrzem Polski w rzucie oszczepem - przegrał z Marcinem Krukowskim, ale udowodnił, że po niemal miesięcznej przerwie ustabilizował się już na poziomie ponad 80 metrów. Taką przerwę miał pomiędzy 20 czerwca, gdy w Kuortane rzucił 74.42 m, a 16 lipca - wtedy w Lucernie uzyskał 80.54 m.
Forma więc zwyżkowała, miała być optymalna w sierpniu, Polak był w szerokim gronie kandydatów do medalu mistrzostw Europy. I spisał się tam na miarę możliwości - był najdalszy rzut w sezonie, na 82.96 m. A wielu świetnych oszczepników nie radziło sobie z porywistym wiatrem na Alexander Stadium.
Pech polegał na tym, że o 1 cm dalej od Polaka wbił się grot oszczepu po rzucie Łotysza Patriksa Gailumsa. I to ten zawodnik zgarnął brązowy medal.
Wegner zaś poprawi swoją pozycję w kontekście rywalizacji o Ultimate Championship w Budapeszcie, ale największy krok wykonał w ostatni czwartek.
Mityng ISTAF w Berlinie. Kolejna "80-tka" Dawida Wegnera. Nadeszła informacja o kontuzji giganta
W Zurychu odbywały się ostatnie zawody Diamentowej Ligi przed finałem cyklu w Brukseli, zaplanowanym na najbliższy piątek i sobotę. Wegner znalazł się w dziesiątce uczestników, ale z małymi szansami na wskoczenie do najlepszej szóstki w całym sezonie, straty punktowe były spore. Mógł jednak powalczyć o pozycję pierwszego czy drugiego rezerwowego. I tak się stało. Oddał drugi najdalszy rzut w karierze, na 85.16 m. Zgarnął aż sześć punktów za trzecie miejsce, wyprzedził m.in. Niemca Thomasa Röhlera, wskoczył na siódmą pozycję w generalce. Był pierwszy "pod kreską" w DL, ale też drugi w kontekście rywalizacji o Ultimate.

Tę drugą pozycję wicemistrz Polski mógł poprawić w niedzielę - w mityngu ISTAF w Berlinie. Znów mocno wiało, gwiazdy rzucały bardzo nierówno, może poza Julianem Weberem. Niemiecki mistrz znów zachwycił, w ostatniej kolejce uzyskał 89.54 m, pewnie wygrał rywalizację. Wegner zaś miał problemy z dobiciem do 80. metra. W ostatniej kolejce w końcu pojawiło się 80.62 m, ale nie poprawił siódmego miejsca.
Co bardzo istotne - decyzję o zakończeniu sezonu podjął mistrz olimpijski z Tokio i wicemistrz olimpijski z Paryża Neeraj Chopra. Reprezentant Indii wrócił w czerwcu do rywalizacji po 9-miesięcznej przerwie, spowodowanej kontuzją dysku. I zaliczył trzy świetne występy: w DL w Dosze rzucił 85.69 m, w Igrzyskach Wspólnoty Narodów 85.83 m, wreszcie w DL w Lozannie - 88.05 m. Tam przegrał zaledwie o 9 cm z Rumeshem Pathirage, najlepszym oszczepnikiem w 2026 roku.
Tyle że doznał kontuzji kostki, zerwał więzadło w stawie skokowym. A to oznacza, że nie wystąpi w finale DL w Brukseli, w Igrzyskach Azjatyckich w Japonii oraz w Ultimate Championship.
W zawodach w Belgii Wegner wskoczył w jego miejsce - tam w sobotę wystąpi sześciu oszczepników. W stolicy Węgier będzie ich ośmiu, Polak musi czekać na jeszcze jedno wycofanie.
















