Niemiła niespodzianka Pii Skrzyszowskiej i kosmiczne wyniki. Nasza mistrzyni nie pęka
Pia Skrzyszowska to jedna z czołowych płotkarek świata. Mimo że w Silesia Memoriale Kamili Skolimowskiej, który jest zaliczany do Diamentowej Ligi, pobiegła tylko o 0,01 sek. wolniej do najlepszego w tym roku swojego wyniku, to jednak było za mało na to, by wystąpić w finale biegu na 100 metrów przez płotki na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. Nie ma co ukrywać, że to była jedna z tych niemiłych niespodzianek dla polskich kibiców. To też pokazało, jak niesamowity był poziom tych zawodów.

Pia Skrzyszowska, mistrzyni Europy z 2022 roku, w swoim biegu eliminacyjnym zajęła szóste miejsce z czasem 12,66 sek. W tym roku pobiegła już 0,01 sek. Z każdego z dwóch biegów do finału awansowały trzy najlepsze płotkarki plus trzy z najlepszym czasem z grona tych, które nie awansowały bezpośrednio.
Niestety drugi bieg eliminacyjny był niesamowicie szybki. Najlepsza była w nim Holenderka Nadine Visser, która wynikiem 12,28 sek. ustanowiła rekord mityngu i rekord kraju. To był najlepszy wynik Europejki od 1992 roku, kiedy to Ludmiła Narożylenko-Engqvist uzyskała 12,26 sek.
Pia Skrzyszowska zawiedziona
W finale - już bez udziału Polek - najszybsza była Amerykanka Masai Russel, która wynikiem 12,19 sek. poprawiła nie tylko rekord mityngu, ale też rekord Diamentowej Ligi. Poza nią granicę 12,3 sek. złamały jeszcze jej rodaczka Tonea Marshall i Nigeryjka Tobi Amusan.
Nie był to bieg, jakiego się spodziewałam. Nie ukrywam, że liczyłam na lepszy rezultat. Jestem zawiedziona tym, że nie mogłam pobiec jeszcze raz. Biegam jednak na poziomie 12,6 sek. i nie spadam z niego. I to mnie cieszy. To daje mi nadzieję na to, że mogę wskoczyć na wyższy poziom w czasie mistrzostw świata. W Tokio liczę na znacznie szybsze biegi. Uważam, że jestem w stanie biegać na poziomie rekordu życiowego (12,37 sek. - przyp. TK), ale na mistrzostwach świata najważniejsze są miejsca. Tam nie biega się na czasy
Polska lekkoatletka podkreślała, że poziom płotkarek jest niesamowicie wysoki i wyrównany, ale ma nadzieję na udane starty. Skrzyszowska trenuje w grupie z Visser, więc ma z kim rywalizować. Holenderka pokazuje, że jest obecnie na fali wznoszącej.
- Widzę ją, ile ona wysiłku wkłada w ten trening. Bardzo się cieszę z tego, co zrobiła. To dla mnie jest wyznacznik, bo często razem biegam. Zatem wiem, jak mogę biegać - zakończyła 24-latka.
Z Chorzowa - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:












