Niemal 82 metry Pawła Fajdka. Najlepszy rzut od złota mistrzostw świata
Paweł Fajdek jest w młocie legendą, pięciokrotnym mistrzem świata. Zarazem, tak się wydawało, najlepszy czas ma już za sobą. Nie przywoził medali z ostatnich globalnych imprez, choć wciąż znajdował się blisko czołówki. Tyle że ci najlepsi rzucali już daleko za 80. metr, jak Polak 5 czy 10 lat temu. Zimą Fajdek musiał przejść operację barku, wrócił szybko. I w niezłym stylu. Nikt się chyba jednak nie spodziewał tego, co stało się w piątej kolejce mityngu w Zagrzebiu. A tablica pokazała najlepszy wynik Polaka od czterech lat i ówczesnego rzutu po złoto mistrzostw świata w Eugene.

Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki zdominowali techniczną konkurencję rzutu młotem - na długo, niemal dekadę. Z każdej imprezy któryś z nich przywoził medal, czasem na podium stawali obaj. Jak w Tokio podczas igrzysk, gdy Wojciech sięgnął po złoto, a Paweł w końcu doczekał się medalu. Choć tylko brązowego, ale jednak. A przecież wszyscy już wieszali mu to złoto w Londynie czy Rio de Janeiro, gdzie przegrywał z nerwami i presją.
W Eugene, w MŚ w 2022 roku, też jeszcze świętowali - obaj rzucili ponad 81 metrów, zdobyli dwa najcenniejsze krążki. A później z przytupem do świata młota wszedł Ethan Katzberg - i zaczęła się nowa dominacja. Kanadyjskiego magika, który kręcąc cztery obroty w kole, osiągął zawrotną prędkość. I zaczął rzucać poza 84. metr.
W Europie też pojawiła się "młodzież", bo przecież Mychajło Kochan czy Merlin Hummel są młodsi od Polaków (rocznik 89') o kilkanaście lat. A do tego: Bence Halasz, Yann Chaussinand, ostatnio też zaledwie 20-letni Węgier Armin Szabados. Wszyscy rzucali ponad 80 metrów, a Polacy - już coraz rzadziej. I nie daleko za tę granicę, a ledwie centymetry.
Fajdek wracał więc bez medalu z imprez mistrzowskich w latach 2023-25, ale zawsze był blisko czołówki. Nawet w tych globalnych zawodach.

Zimą przeszedł w Poznaniu operację barku, upadł podczas treningu. Zastanawiano się, czy zdąży na mistrzostwa Europy. A wrócił już w sierpniu, od razu zaczął rzucać ponad 77 metrów.
Aż w Zagrzebiu stało się to, czego chyba nikt się nie spodziewał. Podopieczny Szymona Ziółkowskiego oddał rzut, którego nie powstydziłby się w swoich najlepszych latach kariery.
World Athletics Continental Tour - Gold w Zagrzebiu. Mistrzowski rzut Pawła Fajdka. Najdalej od 2022 roku
76. Boris Hanžeković Memorial to impreza "złotej" rangi w kalendarzu World Athletics - niezwykle prestiżowa. I mająca zazwyczaj świetną obsadę.
Zmagania młociarzy odbyły się jeszcze przed startem głównej części zawodów, także ze względów bezpieczeństwa. I trudno było stawiać na to, że w 10-osobowej stawce Polacy będą w stanie odegrać główne role. Było tu bowiem aż pięciu zawodników, którzy w tym sezonie rzucali ponad 80 metrów.
Fajdek zaczął od 77.60 m - zapewnił sobie wąski finał, bo przecież dwóch musiało z tej stawki odpaść. Niestety, był w tym gronie Wojciech Nowicki, który w pierwszej kolejce uzyskał 72.79 m, w drugiej miał próbę niemierzoną, a w trzeciej - 72.61 m. I zajął ostatnie miejsce, odpadł razem z Grekiem Frantzeskakisem.
Fajdek zaś nie poprawiał się, podczas gdy rywale rzucali już ponad 80 i 81 metrów. Regularny był Bence Halasz, zaczął od 79.17, a każdą kolejną miał na ponad 80 metrów. I...nie stanął na podium.
W połowie zmagań prowadził Chaussinand (80.92 m), przed Halaszem (80.34 m) i Kochanem (79.53 m).
A później przyszła piąta seria, która wszystko wywróciła. Do klatki wszedł Fajdek, zakręcił i... posłał młot na 81.89 m. Jego rekord sezonu, jego najlepszy rzut od czterech lat, gdy 81.98 m dało złoto w Eugene. I tylko 2 cm mniej od rekordu mityngu, należącego od zeszłego roku do Francuza.
Kochan odpowiedział rzutem na 81.42 m, zajął drugie miejsce. Halasz zaś poprawił się o 34 cm, ale nie poprawił miejsca - został czwarty. Polak zaś zrezygnował z ostatniego rzutu - za dwa dni czeka go memoriał Czesława Cybulskiego w Poznaniu.
- 1. Paweł Fajdek (Polska) - 81.89 m
- 2. Mychajło Kochan (Ukraina) - 81.42 m
- 3. Yann Chaussinand (Francja) - 80.92 m
- 4. Bence Halasz (Węgry) - 80.71 m
- 5. Iosif Kesidis (Cypr) - 78.61 m (rekord kraju)
- 6. Armin Szabados (Węgry) - 78.04 m
- 7. Volodymyr Myslyvcuk (Czechy) - 77.95 m
- 8. Matija Gregurić (Chorwacja) - 75.63 m
- 9. Christos Frantzeskakis (Grecja) - 73.83 m
- 10. Wojciech Nowicki (Polska) - 72.79 m











