Nazywali go "mordercą polskich olimpijczyków". Umarł 5 dni po ich śmierci

article cover
Władysław Komar (z lewej) i Tadeusz Ślusarski. Dwa dni przed śmiercią, na trasie Bursztynowej Mili Międzyzdrojów Łukasz ŻurekNewspix.pl

Trzy ofiary śmiertelne wypadku. W drugim samochodzie też jechał lekkoatleta. Przez pięć dni żył jako Jarosław M.

Zobacz również:

Zobacz również:

Kulomiot w trakcie przygotowania do wykonania pchnięcia kulą, ubrany w sportową koszulkę z godłem i numerem startowym 722, skupiony na wykonaniu technicznego ruchu.
Władysław Komar / Newspix.plNewspix.pl
Młody mężczyzna z długimi włosami opierający podbródek na dłoniach, ubrany w jasną bluzę z ciemniejszymi paskami.
Tadeusz ŚlusarskiPrzeglad SportowyNewspix.pl
Dwa sąsiadujące nagrobki z licznymi zniczami i kwiatami ustawionymi przed nimi, pośród drzew i zieleni, z widocznymi napisami upamiętniającymi sportowców olimpijskich.
Tablice pamiątkowe na miejscu tragediiStachnikEast News
Marian Kmita: Mieliśmy szczęście towarzyszyć polskim sportowcom przy gigantycznych sukcesachPolsat Sport