Reklama

Reklama

Natalia Kaczmarek zapewnia: jesteśmy gotowe na finał sztafety!

Niemal dokładnie dwa lata temu Natalia Kaczmarek przebiegła 400 m podczas Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły w 52,36 s - był to jej najlepszy czas w tamtym sezonie. Przez dwa lata zeszła do poziomu, który dziś jest dla zaledwie kilku sprinterek na świecie - w sierpniu dwukrotnie zeszła poniżej 50 sekund. - To tylko dodaje mi coraz większej pewności - mówiła nowa wicemistrzyni Europy.

W środę w Monachium Natalia Kaczmarek straciła do Femke Bol równe pół sekundy - genialna Holenderka sięgnęła więc po złoto, Polka była druga. Bol od początku biegła bardzo mocnym tempem, ale taka szybkość Kaczmarek, która nie pozwalała się zbliżyć doskonałej rywalce, była dużym zaskoczeniem. Kaczmarek zwykle zaczyna trochę wolniej, a pełnię swoich możliwości pokazuje na ostatniej prostej. Obie zmierzyły się niedawno na Diamentowej Lidze w Chorzowie, Holenderka była minimalnie szybsza (49,75 s i 49,86 s). Teraz Polska ruszyła niczym wyrzucona z katapulty, na półmetku miała czas 23,59 s - lepiej o 0,11 s od Bol. Szybsza w tym momencie była od nich tylko druga z Holenderek Lieke Klaver (23,36 s), ale jej z kolei zabrakło sił na ostatniej prostej. Bol jednak przyspieszyła i nikt nie zdołał już jej dogonić, nawet Kaczmarek.

Reklama

Natalia Kaczmarek: Srebro bym wzięła w ciemno

- Idąc na start myślałam, że srebro bym wzięła w ciemno. Rywalki dobre, po cichu myślałam, że wszystko się może zdarzyć. Zaczęłam chyba za mocno jak na siebie, ale myślałam sobie: dziś wszystko albo nic. I jestem teraz mega szczęśliwa - mówiła Kaczmarek w rozmowie z Aleksandrem Dzięciołowskim z TVP Sport. Jej zdaniem nie miało to znaczenia, że Bol biegła na piątym torze, a Polka na szóstym - nie widziała więc najgroźniejszej rywalki. - Gdyby ona była przede mną, to bym ją goniła, ale to ona i tak zachowała najwięcej sił na ostatnie 100 metrów. Mnie cieszy to, że po raz drugi złamałam 50 sekund, a to dodaje mi pewności siebie - powiedziała wicemistrzyni Europy. Jej zdaniem, na zakończenie zmagań w Monachium polska sztafeta powalczy o złoty medal. - Jesteśmy gotowe. Iga również pobiegła w finale, a wierzę, że Justyna zbierze się i wszystkie razem pobiegniemy po złoto - mówiła.

Najszybsze biegi Polek w historii:

  • 49,29 - Irena Szewińska (29.07.1976, Montreal) - finał olimpijski, rekord świata
  • 49,52 - Irena Szewińska (3.09.1977, Düsseldorf)
  • 49,75 - Irena Szewińska (22.06.1976, Bydgioszcz), rekord świata
  • 49,86 - Natalia Kaczmarek (6.08.2022, Chorzów)
  • 49,89 - Irena Szewińska (1.07.1977, Düsseldorf)
  • 49,97 - Irena Szewińska (26.08.1977, Berlin)
  • 49,98 - Natalia Kaczmarek (17.08.2022, Monachium)
  • 49,9 - Irena Szewińska (22.06.1974, Warszawa)*, rekord świata
  • 50,16 - Natalia Kaczmarek (31.05.2022, Ostrawa)
  • 50,21 - Natalia Kaczmarek (17.06.2022, Eugene)
  • 50,24 - Natalia Kaczmarek (18.06.2022, Paryż)
  • 50,28 - Anna Kiełbasińska (18.06.2022, Paryż)
  • 50,29 - Anna Kiełbasińska (17.08.2022, Monachium)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL