Najmłodsza polska olimpijka ze złotem. Spojrzała na czas, niedowierzanie. Przyszła korekta
Choć od igrzysk olimpijskich w Paryżu minęło już półtora roku, Anastazja Kuś wciąż pozostaje... juniorką. A przecież wtedy była najmłodszą olimpijką w całej polskiej reprezentacji, pobiegła na Stade de France. W zeszłym roku z kobiecą sztafetą 4x400 metrów zdobyła w Nankinie tytuł halowej wicemistrzyni świata - Polki będą go za miesiąc broniły w Toruniu. Dla 18-latki z Olsztyna sprawdzianem formy były MP juniorów w Rzeszowie. Kuś zdobyła złoto, gdy wbiegła na metę patrzyła zaskoczona na czas, oznaczający... minimum na indywidualny start w HMŚ. A później przyszła korekta.

Natalia Bukowiecka i Justyna Święty-Ersetic jeszcze nie wznowiły startów w sezonie halowym, podobnie jak i szykująca się na ostatni rok występów Marika Popowicz-Drapała. Inne kadrowiczki, na które stawia trener Aleksander Matusiński, biegają w kratkę, mają problemy ze "złamaniem" granicy 53,5 sekundy.
Z wyjątkiem Anny Gryc, która do świetnych letnich biegów przez płotki na 400 metrów dołożyła równie efektowne zmagania płaskie. Tydzień temu podopieczna Andrzeja Wołkowyckiego najpierw uzyskała w Metz 52.19 s, poważnie zbliżając się do minimum na HMŚ w Toruniu, a później poprowadziła, w roli zająca, Femke Bol do rekordu Holandii na 800 metrów.
Owo minimum na zmagania w Toruniu World Athletics ustaliła na 51.75 s. Do dziś wypełniło je 26 zawodniczek, patrząc na ograniczenia narodowościowe, 22 są uprawnione do startu w HMŚ. A miejsc będzie 30. Choć zapewne nie wszystkie sprinterki z tego grona zdecydują się na przylot do Polski.
Anastazja Kuś ze złotym medale halowych mistrzostw Polski U-20. Niemal półtorej sekundy przewagi
Czy w tym gronie może znaleźć się 18-letnia Anastazja Kuś? Młoda zawodniczka AZS UWM Olsztyn będzie zapewne rozpatrywana do składu sztafety, zwłaszcza tej kobiecej, bo w mikście konkurencja jest większa. Choć wciąż musi o to walczyć. Więcej wyjaśnią kolejne dwa weekendy ze zmaganiami w Toruniu - najpierw Copernicus Cup, później halowe mistrzostwa Polski. Już z Bukowiecką czy Święty-Ersetic. A taka stawka pobudza też inne zawodniczki do szybkiego biegania.

Kuś miała już za sobą występy na 200 metrów (24.32 s w Toruniu dwa tygodnie temu) oraz na 400 metrów (53.82 s tydzień temu w Kownie, trzecie miejsce w mityngu World Athletics). W ten weekend w Rzeszowie odbywały się mistrzostwa Polski U-18 i U-20, Kuś walczyła o złoto w tych drugich. W sobotę pewnie awansowała do finału (53.85 s), dziś jej zadaniem było zdobycie złoto. A prawdopodobnie też i próba pobicia rekordu życiowego, który w hali wynosi 53.20 s.
Tak jak się można było spodziewać, 18-latka z Olsztyna jako pierwsza zbiegła do krawężnika po wyrównaniu, na prostej kończącej pierwsze i zaczynającej drugie okrążenie. Nie była ani przez moment zagrożona, choć na ostatnim łuku oglądała się do tyłu, bo świetnie biegła też 17-letnia Aleksandra Przybylska z UKS 20 Poznań.

Kuś wpadła na metę pierwsza - a stopery zatrzymały się na czasie... 51.66 s. Zawodniczka patrzyła zaskoczona, tyle że za moment nastąpiła korekta. Owo zatrzymanie nastąpiło bowiem ok. 10 metrów wcześniej, na innej linii. A czas oficjalny to 53.46 s. Niezły, drugi w polskich tabelach, ale jednak nie oznaczający nawet rekordu życiowego.
Jak zauważył statystyk Tomasz Spodenkiewicz, prowadzący na platformie X profil Athletics News, to najlepszy wynik juniorki w Europie w tym sezonie zimowym.
Przybylska uzyskała wynik 54.80 s - to jej nowy rekord życiowy. A trzecia na mecie Maja Zbielska z Bydgoszczy - 55.33 s.






![La Liga: Real Madryt - Elche. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MH5539VPU7DCJ-C401.webp)



![Ekstraklasa: Jagiellonia - Piast. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MGXF9CWHOYT8O-C401.webp)

![Skoki w Oslo dzisiaj. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/000MH048391G8SCC-C401.webp)