Na to właśnie czekaliśmy. Polska rekordzistka zadziwia świat. Oficjalny werdykt
To historia jak z dobrego filmowego planu. Elżbieta Glinka ma 33 lata, a lekkoatletykę trenuje ledwie... od trzech sezonów. To jej nie przeszkodziło pobić rekord Polski w biegu na 10 000 metrów, zdobyć tytuł mistrzyni kraju i wreszcie wygrać Puchar Europy na tym dystansie. Ten ostatni sukces został właśnie doceniony przez European Athltetics.

"To był historyczny miesiąc, ponieważ Elżbieta Glinka została pierwszą w historii polską zwyciężczynią Pucharu Europy w biegu na 10 000 m!" - czytamy w komunikacie europejskiej federacji lekkoatletycznej.
To najkrótsze i najtrafniejsze uzasadnienie tytułu Lekkoatletki Miesiąca, którym właśnie Polka została uhonorowana. Jej kariera nabrała w tym roku zawrotnego tempa. O igrzyskach w Los Angeles zawodniczka mówi już otwarcie i bez skrępowania.
Elżbieta Glinka wyróżniona przez European Athletics. Teraz start w ME, na horyzoncie już igrzyska olimpijskie
- Już mnie nie lekceważą, nie drwią. Chcę pojechać na igrzyska do Los Angeles - mówiła Glinka pod koniec maja w rozmowie z TVP Sport.
- Chyba jeszcze do końca nie wierzę w to, co się wydarzyło. Ale obejrzałam relację z biegu i tak - to naprawdę byłam ja. Naprawdę to zrobiłam - tak przeżywała wygraną w Pucharze Europy w biegu na 10 000 metrów.
Zanim zapracowała na triumf w La Spezii, na tym samym dystansie pobiła na ulicach Walencji rekord Polski (31:47), a potem sięgnęła po tytuł mistrzyni kraju.
Zwycięstwo w PE dało jej prawo startu w mistrzostwach Europy, które w dniach 10-16 sierpnia odbędą się w Birmingham.
- Bardzo mi zależało, aby wypełnić minimum na mistrzostwa Europy. I pokazać, że możemy w Polsce biegać szybko na długich dystansach i gonić uciekająca nam od dawna Europę. Od lat słyszę, jak to jest źle z biegami długodystansowymi - nie kryła emocji w wywiadzie dla TVP Sport.
- Wzięliśmy odpowiedzialność z trenerem na siebie. Powiedzieliśmy sobie: spróbujmy, pokażmy, że się da. Sądzę, że w Pucharze Europy rozwialiśmy wątpliwości, że warto postawić na biegi długie - skwitowała.
Niezwykłości tej historii dodaje fakt, że Glinka lekkoatletykę profesjonalnie trenuje ledwie od trzech lat i... dopiero nabiera apetytu na sukces.












