Mistrzostwa Europy tuż przed Ligą Mistrzów. Zapadła decyzja ws. napastnika Górnika
Niespełna pięć miesięcy temu Górnik Zabrze pozyskał Mateusza Posmyka - do drużyny rezerw i CLJ, ale z szybką perspektywą awansu do pierwszej drużyny. Ten moment nastąpił, 17-latek poleciał z drużyną na zgrupowanie do Austrii, zagrał już w dwóch sparingach. Ale że jest wszechstronnym sportowcem, to właśnie znalazł się wśród powołanych na... mistrzostwa Europy juniorów do Rieti, te odbędą się między 16 a 18 lipca. Posmyk to bowiem też jeden z największych talentów w lekkiej atletyce. A swój fantastyczny rekord życiowy ustanowił jako 16-latek, w mistrzostwach kontynentu U-20.

W sobotę zakończyły się w Lublinie mistrzostwa Polski do lat 18, będące częścią Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. To był ostatni etap kwalifikacji do mistrzostw Europy, które już za 10 dni zaczną się w Rieti.
W Lublinie nie pojawił się jednak Mateusz Posmyk - 17-latek, który reprezentuje AZS AWF Gorzów Wielkopolski. Pochodzi z Gorzowa, jego ojca, Pawła Posmyka, mogą kojarzyć starsi piłkarscy kibice: z występów m.in. w Wiśle Płock czy Warcie Poznań na zapleczu Ekstraklasy. A mama, Izabela Zaleska-Posmyk, była niegdyś wieloboistką, dziś jest nauczycielką i trenerką.
Syn zaś idzie śladami... obojga. Jak to możliwe?
Mateusz, który niedawno skończył 17 lat, jest bowiem najlepszym w kraju skoczkiem wzwyż w młodego pokolenia, a ta konkurencja jest przecież częścią tak siedmioboju, jak i halowego pięcioboju. Latem zeszłego roku w Tampere zajął szóste miejsce w finale mistrzostw Europy do lat 20 - pokonał 2.13 m. Medal dawało 2.16 m, brąz zdobył 19-letni Jin van der Lee. Sęk w tym, że Polak jest od Holendra o ponad trzy lata młodszy. I dopiero teraz, w Rieti, wystąpi w swoim roczniku, ale w tych młodszych zmaganiach.
A jednocześnie nastolatek z Gorzowa szlifuje talent piłkarski. Był już powoływany do reprezentacji Polski U-15 czy U-16, zimą podpisał trzyletni kontrakt z Górnikiem Zabrze. Zagrał w kilkunastu spotkaniach drużyny rezerw, na poziomie trzeciej ligi, zdobył dwie bramki. Miał też możliwość trenowania z pierwszą drużyną, teraz pojechał z nią na zgrupowanie do Austrii. I wystąpił w dwóch spotkaniach sparingowych.

Wcześniej musiał jednak pokazał, że... umiejętności lekkoatletycznych też nie zatracił. W połowie czerwca wystąpił więc w zawodach w Bełchatowie, do 2.05 m był bezbłędny, 2.08 m zaliczył za drugim razem. I to wystarczyło. Z podobnym wynikiem zdobyłby w Lublinie złoto. Właśnie 2.08 m dało dwa lata temu medal ME w Bańskiej Bystrzycy, do złota potrzebne było wtedy 2.09 m.
Gdy więc Górnik grać będzie o Superpuchar Polski z Lechem w Poznaniu, Posmyk będzie już we Włoszech. Właśnie na 16 lipca wyznaczono eliminacje w tej konkurencji, finał odbędzie się dwa dni później. A po mistrzostwach Europy zdąży na... eliminacje Ligi Mistrzów.
Aż 59 osób w składzie kadry na mistrzostwa Europy U-18. Sporo medalowych szans
Polka wysyła do Rieti niemal 60-osobową reprezentację, zapewne znów te mistrzostwa wyłonią kilka diamentów. Dwa lata temu na Słowacji błyszczała Anastazja Kuś, kapitalnie biegał Stanisław Strzelecki, który jednak później nie poszedł w ślady olimpijki z Paryża. Jakub Rodziak, Roch Krukowski - to kolejne nazwiska. Z ośmioma medalami, czterema złotymi, Biało-Czerwoni zajęli drugie miejsce w tabeli.

Teraz liderami kadry powinni być: Maja Gondek (100 metrów), Zofia Pasierbek (200 i 400 m), Eryk Trojnar (rekordzista Polki w biegu płotkarskim), Adrian Dral i Kinga Jackowska (oboje w pchnięciu kulą), świetnie wygląda kobieca sztafeta szwedzka.
- Powtórzenie osiągnięcia z poprzedniej edycji jest w zasięgu tej reprezentacji. Trzeba pamiętać, że to kategoria U-18, w której niespodzianki są niejako na porządku dziennym - mówi Marcin Góra, odpowiedzialny za szkolenie młodzieży w PZLA.
Rywalizacja w Rieti potrwa od 16 do 19 lipca.










![Najlepsze ataki z meczu Bułgaria – Polska[WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2131RI7J4W9J-C401.webp)

