Reklama

Reklama

Mistrz świata z Sopotu: Byłem bezdomny, mieszkałem z prostytutkami

- Dwa razy w życiu byłem bezdomny. Po raz pierwszy, gdy miałem 5,5 roku. Wylądowaliśmy z rodziną w hostelu, w sześć osób mieszkaliśmy w jednym pokoju. W tym samym budynku można było znaleźć prostytutki, narkomanów i uchodźców - w ten sposób Richard Kilty, jeden z najlepszych brytyjskich lekkoatletów, wspomina czasy niełatwego dzieciństwa.

W rozmowie z "Daily Mail" 25-latek mówi o tym, że jeszcze niedawno borykał się z poważnymi problemami finansowymi. Zwrot w jego sportowej karierze nastąpił podczas... halowych mistrzostw świata w Polsce, gdzie sięgnął po złoty medal w biegu na 60 metrów, mimo że nie był w gronie faworytów.

"Gdy tam leciałem, miałem na koncie 17 funtów. Zanim jednak samolot wylądował z powrotem w Wielkiej Brytanii, na rachunku bankowym znajdowała się już sześciocyfrowa kwot. Złożyło się na nią 40 tysięcy funtów za zwycięstwo w biegu, premia od związku i czteroletni kontrakt z Nike" - dodaje Kilty.

Przed niespełna miesiącem 25-latek sięgnął po kolejny tytuł, triumfował w sprincie podczas halowych mistrzostwach Europy w Pradze.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Richard Kilty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama