Reklama

Reklama

Mistrz olimpijski z Pekinu w skoku o tyczce Hooker kończy karierę

Złoty medalista igrzysk w Pekinie w skoku o tyczce Australijczyk Steve Hooker postanowił zakończyć karierę sportową. Po raz ostatni zamierza wystąpić w Melbourne, ale w biegu na 200 m oraz w sztafecie 4x400 m.

- Nie mam już żadnej motywacji, aby uprawiać sport - uzasadnił krótko decyzję pochodzący z Melbourne 31-letni lekkoatleta.

Hooker, który jest pierwszym australijskim mistrzem olimpijskim w skoku o tyczce, należy do ekskluzywnego "klubu sześciu metrów". 27 stycznia 2008 roku, po raz pierwszy w karierze, pokonał w Perth poprzeczkę na wysokości sześciu metrów. 7 lutego 2009 roku w Bostonie ustanowił rekord życiowy uzyskując w hali 6,06. Wówczas lepszy wynik miał jedynie Ukrainiec Siergiej Bubka. Rezultat z Bostonu jest halowym rekordem Australii i Oceanii oraz trzecim w historii lekkoatletyki.

Reklama

W minionym roku, po treningach pod okiem Amerykanina Dana Pfaffa z Arizony, startował w zawodach, jednakże bez powodzenia. W Perth skoczył zaledwie 5,35. Po raz ostatni pojawił się na rozbiegu w marcu 2013 roku w Kalifornii.

Hooker ma w dorobku m.in. złoty medal mistrzostw świata w Berlinie (2009) oraz dwa krążki wywalczone w halowych mistrzostwach globu - złoty z 2011 oraz brązowy z 2008 roku. Dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej w 2006 roku w Melbourne oraz cztery lata później w Delhi.

Rekordzistą świata w hali (6,16) jest od 15 lutego Francuz Renaud Lavillenie, który poprawił poprzedni rezultat Bubki z 21 lutego, ustanowiony także w Doniecku, o jeden centymetr.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy