Reklama

Reklama

Mistrz olimpijski chwali Polaka

Największym moim rywalem w przyszłym roku będzie, oprócz dwukrotnego mistrza olimpijskiego i świata Virgiljusa Alekny, srebrny medalista pekińskich igrzysk Piotr Małachowski. Myślę, że przed nim jest wspaniała przyszłość - ocenił mistrz olimpijski z Pekinu w rzucie dyskiem Gerd Kanter.

"Oczywiście, po tym, jak zdobyłem złoto w stolicy Chin, muszę sobie zawieszać poprzeczkę coraz wyżej, a to trudne. W przyszłym roku są mistrzostwa świata w Berlinie i na pewno zrobię wszystko, by znowu stanąć na najwyższym stopniu podium. Lubię tamtejszy stadion, więc jestem dobrej myśli" - powiedział estoński lekkoatleta.

Na pytanie czy rekord świata jest w jego zasięgu, wyznał, że "myślę o nim, ale problem polega na tym, że zawodnik nigdy nie przygotowuje się na jego poprawienie tak jak na występ w igrzyskach, czy jakichkolwiek mistrzostwach. Wiele zależy od szczęścia. Nie ukrywam jednak, że będziemy chcieli się skupić na jak najlepszym wyniku" - dodał 29-letni mistrz świata z Osaki.

Reklama

Nadchodzący okres przygotowawczy do przyszłorocznego sezonu Kanter poświęci przede wszystkim wizytom w siłowni. "Nie można przy tym zapomnieć o technice. Jednak nie wiem czy to starczy na poprawę najlepszego w historii wyniku (74,08). Wiele rzeczy musi zagrać dokładnie w tym samym czasie. Myślę, że bardziej będzie to możliwe na początku sezonu, w maju. Wtedy człowiek jest głodny startów i rywalizacji" - powiedział wicemistrz Europy z Goeteborga.

Jak dla większości dyskoboli idolem Kantera jest Litwin Alekna. "Od 2000 roku całkowicie zdominował naszą konkurencję. Jestem szczęśliwy, że mogę z nim rywalizować".

Mistrz olimpijski ubolewa nad tym, że rzut dyskiem nie cieszy się zainteresowaniem mediów. "Gdy transmitowane są zawody lekkoatletyczne rzadko kiedy pokazywana jest rywalizacja dyskoboli, a konkursy są czasami na naprawdę wysokim poziomie i wiele się dzieje, ale kibice o tym często nie wiedzą. Wszystko zdominowały biegi".

Wraz z innymi estońskimi zawodnikami próbuje promować konkurencje rzutowe. "Założyliśmy specjalną stronę internetową. Oprócz tego organizujemy różnego rodzaju mityngi. We wrześniu odbył się w Tallinie konkurs rzutu dyskiem, w którym wystąpili oprócz mnie także rekordzista świata Niemiec Juergen Schult. Staramy się również pomagać IAAF, mówimy o swoich pomysłach jak można zachęcić ludzi i mamy nadzieję, że przynajmniej niektóre z nich zostaną wprowadzone w życie" - opowiadał Kanter.

Rozwiązaniem, według zawodnika, jest "zorganizowanie w rzutach czegoś takiego jak drużynowe mistrzostwa świata. To na pewno byłoby interesujące nie tylko dla rywalizujących" - zakończył.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama