Maria Andrejczyk przeszła przez piekło. Nagle zniknęła. "Dowiedzieliśmy się z mediów"
Maria Andrejczyk w 2016 roku podczas letnich igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro jako zaledwie 20-letnia oszczepniczka rozkochała w sobie polskich kibiców. Do medalu zabrakło jej, co prawda, zaledwie trzech centymetrów, ale do Polski i tak wracała już jako wielka gwiazda polskiego sportu. Niestety dwa lata później przeszła przez prawdziwe piekło związane z problemami zdrowotnymi.

Do medalu igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro zabrakło trzech centymetrów, ale dzięki swojej znakomitej sportowej postawie i osobowości Maria Andrejczyk podbiła serca polskich kibiców.
Do Polski wróciła już jako o wiele bardziej rozpoznawalna osoba, mająca przed sobą całą karierę. Niestety, ta w 2018 roku została zahamowana przez problemy ze zdrowiem.
Maria Andrejczyk zachowała wówczas na kostniaka zatok przynosowych, który jest dość rzadkim nowotworem.
Niesamowita historia Marii Andrejczyk. Pokonała nowotwór i zdobyła medal olimpijski
Choroba początkowo dawała dość nietypowe objawy. Maria Andrejczyk chodziła ciągle niewyspana, bolała ją głowa, a zaledwie 30-minutowy trening wprowadzał ją już w stan dużego zmęczenia.
- To był nowotwór kości, coś się tam stworzyło. Gdybyśmy nie zareagowali w czas i w porę to byłoby gorzej. Tym bardziej że było to bardzo blisko oczu, wszystkich nerwów - mówiła po latach w "Dzień dobry TVN".
Maria Andrejczyk przeszła wówczas przez piekło, a w jej głowie z powodu choroby pojawiało się wiele czarnych myśli. Nowotwór udało się jednak wyleczyć i dzięki temu później ulubienica polskich kibiców mogła mówić o nim już w czasie przeszłym.

- Dzięki temu, że znajdowałam się, można to powiedzieć, w piekle, teraz wiem, że mogę naprawdę dużo. Pokonałam siebie, pokonałam swoje słabości i teraz tak naprawdę nic nie jest mi straszne - wyznała w 2019 roku w rozmowie z portalem podlaskie24.pl.
W okresie choroby Maria Andrejczyk miała być osobą bardzo skrytą i nie dzieliła się swoimi problemami z wieloma osobami. Jej kolega z reprezentacji Polski i znany dyskobol Piotr Małachowski wyznał, że o chorobie dowiedział się z mediów.
- Tak naprawdę nikt o tym nie wiedział. Majka z takimi rzeczami nie pokazuje się na zewnątrz. Tak naprawdę o tym, że to był nowotwór kości, dowiedzieliśmy się z mediów - mówił Małachowski.
Maria Andrejczyk przeszła dwie operacje, które pomogły je pokonać chorobę i wrócić do sportu. W 2021 roku w Tokio ponownie wystartowała w igrzyskach olimpijskich i dokonała tego, co nie udało się przed czterema lat w Rio - zdobyła olimpijskie srebro w rzucie oszczepem.













