Maria Andrejczyk po zmianie trenera: Dla mnie to uwolnienie
W połowie kwietnia Maria Andrejczyk zmieniła trenera. Pracuje pod okiem Fina Petteriego Piironena. - Dla mnie to uwolnienie, wyzwolenie. Czuję się, jak nowa osoba. Jestem przeszczęśliwa, że taka zmiana nastała w moim życiu – powiedziała w rozmowie z TVPSport.pl.

Wicemistrzyni olimpijska z Pekinu przez 14 lat pracowała z Karolem Sikorskim. U progu sezonu letniego dokonała zmiany trenera. Współpracuje teraz z Finem Pettrim Piironenem.
Polka entuzjastycznie zapatruje się na tę zmianę. Jest bardzo zmotywowana i podekscytowana.
- Dla mnie to uwolnienie, wyzwolenie. Czuję się, jak nowa osoba. Jestem przeszczęśliwa, że taka zmiana nastała w moim życiu. Oczywiście w głowie jest pewien strach, wątpliwość, świadomość tego, że są oczekiwania, ale cieszę się jak małe dziecko - powiedziała Andrejczyk w rozmowie z TVPSport.pl.
Polka nie zamierza się jednak przeprowadzać. Jej bazą będą rodzinne Suwałki. Stamtąd będzie, co jakiś czas, jeździć do Finlandii.
- Suwałki były, są i będą moim domem. Nigdzie się stąd nie wybieram. Do Finlandii będę wylatywać tylko na zgrupowania. Z racji tego, że jest tam mój trener, to pewnie będę tam spędzać np. całą zimę, choć na święta będę wracać do domu! - przyznała.








