Reklama

Reklama

Maraton w Londynie - wygrane Kosgei i Kitaty

​Etiopczyk Shura Kitata wśród mężczyzn i Kenijka Brigid Kosgei wśród kobiet triumfowali w 40. biegu maratońskim w Londynie. Impreza, która miała się odbyć w kwietniu, z powodu pandemii koronawirusa została przełożona na początek października.

Zawody rozegrano na znacznie zmienionej niż w ubiegłych latach trasie. Uczestnicy mieli tym razem do pokonania prawie 20 okrążeń wokół St James's Park. Trasa była tak przygotowana, aby startujący mieli jak najmniejszy kontakt z kibicami.

Reklama

Wśród mężczyzn głównym kandydatem do zwycięstwa był Kenijczyk Eliud Kipchoge, gdyż jego największy rywal Kenenisa Bekele na dwa dni przed startem wycofał się z powodu kontuzji łydki. Tym razem Kipchoge musiał uznać wyższość Kitaty, poniósł pierwszą porażkę na tym dystansie od 2013 roku.

Kipchoge, rekordzista świata biegł na czele do 38. kilometra trasy. Wtedy zaczął się u niego poważny kryzys, był nawet przez służby medyczne cucony. Ostatecznie uplasował się na ósmej pozycji ze stratą 1.08 do zwycięzcy. Kitata uzyskał czas 2:05.51. Drugi był Kenijczyk Vincent Kipchumba, a trzeci Etiopczyk Sisay Lemma.

Wśród kobiet na trudnej, mokrej trasie zwyciężyła Kenijka Brigid Kosgei w czasie 2:18.58. Mistrzyni świata startowała po raz pierwszy od roku, gdy w Chicago rezultatem 2:14.04 ustanowiła rekord świata. Druga była Amerykanka Sara Hall, a trzecia Kenijka Ruth Chepngetich.

Wyniki:

kobiety

 1. Brigid Kosgei (Kenia)         2:18.58

 2. Sara Hall (USA)               2:22.01

 3. Ruth Chepngetich (Kenia)      2:22.05

 4. Ashete Bekere (Etiopia)       2:22.51

 5. Alemu Kebede Megertu (Etiopia) 2:24.23

 6. Molly Seidel (USA)            2:25.13

mężczyźni

 1. Tola Shura Kitata (Etiopia)       2:05.41

 2. Vincent Kipchumba Torotich (Kenia) 2:05.42

 3. Sisay Lemma (Etiopia)             2:05.45

 4. Mosinet Geremew (Etiopia)         2:06.04

 5. Mule Wasihun (Etiopia)            2:06.08

 6. Tamirat Tola (Etiopia)            2:06.41

...

 8. Eliud Kipchoge (Kenia)            2:06.49

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama