Szwed ma dopiero 20 lat, a za sobą już pierwszy występ na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, a także pierwszy medal międzynarodowej seniorskiej imprezy. Dodatkowo udało mu się pobić rekord Polski - pobiegł z czasem 45.31 s i w ten sposób zakończył 24-letnie królowanie Marka Plawgi na tym dystansie.
Rekord Polski, rekord Europy U-23. Maksymilian Szwed z medalem w Apeldoorn
Maksymilian Szwed: Jeszcze 10 metrów i może by mi się udało
Niedługo fantastycznym biegu Maksymilian Szwed porozmawiał z Michałem Chmielewskim z TVP Sport. Dzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi biegu i tego, że właściwie nie mógł go sobie lepiej wymarzyć, a Molnar póki co był dla niego jeszcze zbyt mocny.
"Myślałem o tym wczoraj, przedwczoraj. Cały czas sobie wyobrażałem, że dobiegam pierwszy. Prawie się udało. Niestety, na łuku nie mogłem wyprzedzać, dopiero na ostatnią prostą próbowałem, ale po prostu Molnar jest dla mnie jeszcze za mocny. Chociaż była szansa, pięknie mi rozprowadził ten bieg, szczególnie drugą dwusetkę, dlatego padł ten rekord" - tłumaczył. W czasie rozmowy jednocześnie mógł zobaczyć również swój bieg. "Właśnie oglądam końcóweczkę. Jeszcze 10 metrów i może by mi się udało, ale trudno. Jest to srebro, mega się cieszę, było dokładnie tak, jak chciałem" - przekazał sprinter.
Maksymilian Szwed zaskoczony przez Marka Plawgę
Do Marka Plawgi nieoczekiwanie zadzwonił prowadzący wywiad Chmielewski. Prezes Dolnośląskiego Związku Lekkiej Atletyki i do dziś rekordzista Polski na 400 metrów powiedział srebrnemu medaliście kilka słów i postanowił go przed czymś przestrzec. "Gratulacje. Liczyłem na to, że trochę dłuższy będzie ten serial w pogoni za rekordem. Skróciłeś go do absolutnego minimum. Gratulacje. Broń Boże, nie próbuj teraz biegać płotków" - ostrzegał Szweda płotkarz. Nowy rekordzista od razu odpowiedział: "Na razie mi idzie to płaskie, nie będę nic zmieniał, bo to nie ma sensu. Tu już potrzeba trochę czasu. A tutaj dobrej passy nie chcę przerywać".
Najpierw 5 setnych, później 17. Dwa razy czwarte miejsca Polaków
Następnie Chmielewski zapytał go, czy gdyby bieg był dłuższy o te 10 metrów, to czy Szwed dałby radę wyprzedzić Molnara. "Tak, dałbym radę i myślę, że to każdy widział. Ale to jest bieg na 400 metrów, nie 410, więc... wygrał, jest ode mnie lepszy. Ale drugie miejsce w pierwszych moich mistrzostwach międzynarodowych indywidualnie, to jest po prostu coś niesamowitego. To jest spełnienie marzeń" - odparł.
Chmielewski dopytał również o to, jak to się stało, że udało mu się sprawnie przekroczyć juniorską barierę i wznieść się tak wysoko na poziomie seniorskim. "Jak to się robi? Przede wszystkim dyscyplina, tutaj nie ma miejsca na żadne imprezy, na żadne zarywanie nocek, na niezdrowe jedzenie. Wszystkiego trzeba pilnować. W głowie powinien być tylko trening, tylko regeneracja. No i trzeba też mieć talent, trochę genetyki, a ja wiem, że to mam i tego na pewno nie zmarnuję" - obiecał Szwed.








![Tak Polacy rozpoczęli mistrzostwa Europy. Rywale bezradni [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA1NV238WUKAQ-C401.webp)




