Reklama

Reklama

Lekkoatletyka. Gwen Berry: Tylko 1 procent sportowców generuje przyzwoity dochód

Amerykańska młociarka w szczerym wywiadzie zabrała głos w sprawie sytuacji, w jakiej znaleźli się dzisiaj sportowcy. Jej zdaniem tylko gwiazdy ze statusem celebryty mogą być spokojne o swój portfel w dobie epidemii. - Sytuacja zdrowia psychicznego większości sportowców jest naprawdę tragiczna – powiedziała Gwen Berry.

Skutki epidemii koronawirusa są odczuwalne dla każdego z nas indywidualnie. Sportowcy borykają się z utrudnionymi możliwościami realizacji planów treningowych, zamkniętymi ośrodkami sportowymi, a nawet ze spadkiem motywacji, która wydawać by się mogło, że nigdy nie odpuszcza profesjonalistów.

O innym problemie szczerze opowiedziała Gwen Berry. Amerykańska młociarka poruszyła kwestię kłopotów finansowych, w jakie mogą wpaść sportowcy, którzy do tej pory nie zyskali sobie statusu gwiazd lub nie zdobyli na tyle tytułów, żeby nie musieć martwić się o kontrakty sponsorskie przedłużane bez względu na sytuację.

Reklama

"Kiedy ludzie myślą o olimpijczykach, myślą o ludziach, którzy mają dużo pieniędzy tak, jak zawodowi koszykarze lub baseballiści. Zdecydowanie nie jest tak"- powiedziała Berry dla CNN Sport.

Złota medalistka igrzysk panamerykańskich wyznała, że teraz zatrzymało się wszystko, co dotyczy sportowych celów, marzeń, a także rodzin. Sytuacja zdrowia psychicznego większości sportowców jest naprawdę tragiczna" - wyznała Amerykanka.

Zdaniem sportsmenki zawodowcy wcale nie zarabiają kroci. Ich premie finansowe są uzależnione od wyników oraz uczestnictwa w imprezach najwyższej rangi.

"Igrzyska są uważane za amatorskie. Nie zarabia się na szkoleniach ani na uczestnictwie. Igrzyska olimpijskie zarabiają miliardy dolarów, a sportowcy dosłownie nic nie zarabiają. Nie sądzę, aby wiele osób to zrozumiało. Uważają, że mamy status celebryty, ale to nieprawda. Tylko 1 procent, a może nawet nie, generuje przyzwoity dochód. Reszta z nas nie" - stwierdziła młociarka.

Gwen Berry tłumaczy, że dla wielu igrzyska są nadzieją na godne życie. Kiedy okazja zaprezentowania się na imprezie zostaje odebrana, olimpijczycy i paraolimpijczycy zaczynają odczuwać kłopoty finansowe. Większość firm kładzie bowiem nacisk na reprezentowanie marki na igrzyskach. Oprócz tego pojawia się problem zakłócenia rutyny życia. To zaś odbija się na kondycji zdrowotnej zawodników.

"Po prostu ciężko było ludziom wyjść i trenować, a nawet znaleźć motywację do kontynuacji w tym czasie. Sytuacja zdrowia psychicznego większości sportowców jest naprawdę tragiczna. W przypadku profesjonalnych sportowców żyjemy dość intensywnie. Mamy schemat i chcemy się go trzymać. Koncentrujemy się na byciu doskonałym każdego dnia" - szczerze opowiedziała Berry.

Młociarka zadaje pytanie, co robić, jeśli nie może wykonywać swojej pracy.

"Jeśli nie mogę poćwiczyć, co mam zrobić? Nasz plan zostaje przerwany, nasz schemat zostaje przerwany, nasze nawyki żywieniowe, nasze nawyki ćwiczeń, wszystko jest strasznie zakłócone, więc czuję, że wielu ludzi zwariuje, zadając sobie pytanie ‘co mam robić?’" - zakończyła Gwen Berry



Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | gwen berry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje