Reklama

Reklama

Lekkoatletyka. Duplantis bije rekordy. "Stać go na 6,30"

Ojciec i trener Armanda Duplantisa zapowiedział, że syn w najbliższych dniach jeszcze poprawi rekord świata w skoku o tyczce. W sobotę w Glasgow pokonał 6,18 m i drugi raz w ciągu siedmiu dni uzyskał najlepszy w historii wynik. Tydzień wcześniej w Toruniu miał 6,17.

- Do końca naszego sezonu halowego pozostały jeszcze dwa mityngi. W środę w Lievin Armand będzie próbował skoczyć 6,19 i jak się uda, to 23 lutego w Clermont-Ferrand będzie atakował 6,20. Jest teraz w takim nastroju psychicznym i formie, że myślę, iż w najbliższym czasie pokona nawet 6,25 - powiedział Greg Duplantis szwedzkiemu dziennikowi "Aftonbladet".

Menedżer tyczkarza Daniel Wessfeldt uważa, że będzie to jeszcze wyżej: "Widząc, jaki miał zapas w Glasgow to myślę, że stać go nawet na 6,30".

"Aftonbladet" przypomniał, że Wessfeldt był menedżerem Rosjanki Jeleny Isinbajewej, która poprawiała rekord świata 30 razy, za każdym razem o centymetr, inkasując odpowiednie premie od międzynarodowej federacji lekkoatletycznej, organizatorów zawodów i sponsorów; legendarny Ukrainiec Siergiej Bubka zrobił to aż 35 razy i też najczęściej poprawiał najlepszy swój wynik o centymetr. "Możemy spodziewać się tej samej strategii od teamu Duplantisa" - napisano.

Reklama

Ojciec tyczkarza wyjaśnił też, że w Glasgow jego syn skakał po raz pierwszy na twardszej niż dotychczas tyczce. - A na kolejnych mityngach współczynnik sprężystości będzie jeszcze mniejszy - czekamy na jeszcze twardszą tyczkę, która właśnie znajduje się w procesie produkcyjnym - powiedział.

Zbigniew Kuczyński

Dowiedz się więcej na temat: Armand Duplantis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje