Reklama

Reklama

Lekkoatletyczne MŚ: Maraton w Moskwie z polskim akcentem

Maratonem o 13.30 rozpocznie się w Moskwie przedostatni dzień 14. lekkoatletycznych mistrzostw świata. Wprawdzie nie pobiegnie żaden zawodnik z biało-czerwonej ekipy, ale będzie polski akcent. Na trasę wyruszy wychowanek Wandy Panfil -Meksykanin Jose Antonio Uribe.

Maratonem o 13.30 rozpocznie się w Moskwie przedostatni dzień 14. lekkoatletycznych mistrzostw świata. Wprawdzie nie pobiegnie żaden zawodnik z biało-czerwonej ekipy, ale będzie polski akcent. Na trasę wyruszy wychowanek Wandy Panfil -Meksykanin Jose Antonio Uribe.

W wieczornym finale (początek o 16 czasu warszawskiego) skakać wzwyż będą Justyna Kasprzycka (AZS AWF Wrocław) i Kamila Stepaniuk (Podlasie Białystok), która ma trzeci wynik wśród startujących - 199 cm. Poprawiła w tym roku rekord Polski, zdobyła mistrzostwo Uniwersjady i dobrze spisała się w drużynowych mistrzostwach Europy.

Niespełna godzinę później o medale walczyć będą biegaczki na 5000 m, a wśród nich Dominika Nowakowska (LKB im. Braci Petk Lębork). Jest pierwszą w historii Polką, która wystąpi w finale mistrzostw świata w tej konkurencji.

Reklama

Ósmy i przedostatni dzień imprezy IAAF na stadionie Łużniki zakończą sprinterzy. Na 200 m wystartuje rekordzista świata Usain Bolt. Jamajczyk ma już trofeum z tych zawodów. W niedzielę 11 sierpnia wygrał "setkę". Teraz jest również faworytem i na tym dystansie.

Wydarzeniem godnym szczególnego podkreślenia jest skok wzwyż. Po raz pierwszy w historii mistrzostw świata występują dwie Polki. Wcześniej taki przypadek na wielkiej imprezie miał miejsce... 33 lata temu, i to właśnie... w Moskwie.

W igrzyskach olimpijskich w 1980 roku po srebrny medal skoczyła na Łużnikach pochodząca z Otwocka zawodniczka warszawskiej Gwardii Urszula Kielan. Natomiast minimum kwalifikacyjnego 1,88 nie uzyskała Danuta Bułkowska (1,85), która cztery lata później (9 czerwca) wynikiem 1,97 ustanowiła rekord Polski. Straciła go dopiero po 29 latach, także 9 czerwca, kiedy to w Opolu wysokość 1,99 pokonała 27-letnia Stepaniuk.

Nowakowska życiowy sukces już osiągnęła, kwalifikując się do finału 5000 m, a teraz chce zająć w nim jak najlepsze miejsce. "Dla mnie biegi długie to nowość. Specjalizowałam się w średnich, jednak po urodzeniu córeczki zdecydowałam się na wydłużenie dystansu. Ogromnie się cieszę, że w ogóle tutaj jestem" - wspomniała.

W gronie 70 maratończyków jest jeden reprezentant Meksyku, 27-letni Jose Antonio Uribe Marino. Jego trenerką jest Panfil, jedyna polska mistrzyni świata w maratonie (Tokio 1991), która od 1988 roku mieszka w stolicy tego kraju.

"Jose Antonio dopiero po raz trzeci pobiegnie maraton. Rok temu 42 km 195 m pokonał w 2:12.43. Będę bardzo zadowolona, jak poprawi rekord życiowy o dwie minuty, a gdyby zszedł poniżej 2:10, byłabym ogromnie szczęśliwa. On wcześniej startował na krótszych dystansach. Dwa lata temu zdobył złoty medal mistrzostw Ameryki Środkowej i Karaibów na 5000 m" - powiedziała 54-letnia Panfil, od początku kariery wierna barwom Lechii Tomaszów Mazowiecki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL