Reklama

Reklama

Lekkoatletyczne MŚ. Bolt: Mój start mnie zabił

- Mój start mnie zabił. Normalnie ruszam szybciej, choć nie jest to mój największy atut. Zazwyczaj poprawiałem ten element z biegu na bieg, ale nie tym razem - powiedział, po porażce w biegu na 100 metrów, mistrz olimpijski Usain Bolt.

- Nie czułem się komfortowo w blokach, ale nie będę narzekał - argumentował Usain Bolt.

Reklama

- Po 30 metrach powinienem być wyżej, jednak nie da się ukryć, że ogólnie było ciężko, nie byłem w super dyspozycji, trochę dopadł mnie też trochę stres. Jak zawsze jednak zrobiłem wszystko, co mogłem, ale ciało na więcej nie pozwoliło. On (Justin Gatlin - przyp. red.) jest wielkim rywalem i żeby go pokonać trzeba być w świetnej formie. Doceniam rywalizację z nim, to dobry człowiek - dodał Jamajczyk.

Dla Usaina Bolta to ostatnie mistrzostwa świata w karierze. Jamajczyk zapowiedział, że po zawodach w Londynie będzie chciał spróbować swoich sił w... piłce nożnej.

Dowiedz się więcej na temat: usain bolt | lekkoatletyczne MŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama