Reklama

Reklama

Lekkoatletyczne MP: Wysokie skoki wzwyż pań z niespodzianką

Poziom konkursu skoku wzwyż kobiet 89. mistrzostw Polski w Toruniu był najlepszy od wielu lat, a rywalizacja zakończyła się niespodzianką. Rekordzistka kraju Kamila Stepaniuk musiała zadowolić się tylko brązowym medalem.

Zwyciężyła Justyna Kasprzycka (AZS AWF Wrocław) - 1,92, drugie miejsce zajęła jej klubowa koleżanka Urszula Domel, a trzecie Stepaniuk (KS Podlasie Białystok) - obie po 1,89.

Reklama

"Nie szukam na siłę jakiegoś usprawiedliwienia. Po prostu miałam słabszy dzień, a takowe się przecież w sporcie zdarzają. Poza tym dopadły mnie emocje, pojawił się stres. Sama nie wiem dlaczego. Najważniejsze, że nie przytrafiła mi się jakaś kontuzja i mogę dalej się szykować do mistrzostw świata w Moskwie. A takiego poziomu konkursu jak dziś nie było w Polsce od lat" - powiedziała PAP Stepaniuk, która 9 czerwca skoczyła w Opolu 1,99.

Z 14. w karierze tytułu cieszył się Szymon Ziółkowski (OŚ AZS Poznań). W sobotę rzucił młotem na odległość 77,74. "Czuję się jak stare, dobre wino, rocznik 1976" - przyznał mistrz olimpijski z Sydney.

Więcej złotych medali w historii mistrzostw kraju w jednej konkurencji zdobył wśród mężczyzn tylko Robert Korzeniowski - 15 w chodzie na 20 km. Po 14 mieli także legendarny oszczepnik Janusz Sidło oraz mistrz olimpijski w pchnięciu kulą z Monachium (1972) Władysław Komar.

Pod nieobecność dwóch najlepszych w kraju 800-metrowców Marcina Lewandowskiego (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) i obrońcy tytułu Adama Kszczota (RKS Łódź) zwyciężył... jego klubowy kolega Artur Kuciapski - 1.49,98.

Lewandowski, który w piątek startował w mityngu Diamentowej Ligi w Monako, gdzie uzyskał swój najlepszy wynik w sezonie 1.44,20, ma pobiec w niedzielę w Toruniu 1500 m. Natomiast Kszczot zmuszony został do kilkudniowej przerwy.

"Od kilku dni Adama bolała noga. Badanie wykazało krwiaka i stan zapalny. Gdyby wystartował, stan by się pogorszył" - powiedział PAP jego trener Zbigniew Król.

W wielobojach zwyciężyli Agnieszka Borowska (LKS Zantyr Sztum) - 5481 i Marcin Przybył (AZS AWF Warszawa) - 7241 pkt.

Kilkoro lekkoatletów pożegnało się w Toruniu z bieżnią. Trwająca prawie pół godziny ceremonia na Stadionie Miejskim im. Grzegorza Duneckiego wzruszyła nie tylko ich, ale także trenerów oraz widzów. Kariery oficjalnie zakończyli: Lidia Chojecka, Anna Jesień, Anna Jakubczak, Marcin Nowak i Marcin Jędrusiński. Od PZLA i sponsorów otrzymali upominki, a od kibiców brawa i chóralne "dziękujemy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje