Reklama

Reklama

Lekkoatletyczne ME. Robert Sobera zdobył złoty medal

Sensacyjnym zwycięstwem Roberta Sobery zakończył się konkurs skoku o tyczce podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Amsterdamie. Polak osiągnął 5,60. Główny faworyt Renaud Lavillenie nie zaliczył żadnej wysokości.

To największy sukces naszego 25-letniego lekkoatlety. Wicemistrz młodzieżowych mistrzostw Europy z 2013 po raz pierwszy stanął na podium imprezy seniorskiej. Sobera zdobył 143. medal ME w historii polskiej lekkoatletyki. Niespełna dwie godziny wcześniej złoto wywalczyła Anita Włodarczyk w konkursie rzutu młotem.

Reklama

Nie udał się start dwóm naszym pozostałym reprezentantom. Piotr Lisek (OSOT Szczecin) zaliczył 5,50 i zajął czwarte miejsce, a Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) osiągnął jedynie 5,30 i był siódmy.

Sobera jako jedyny zawodnik zaliczył 5,60 za pierwszym podejściem. W drugiej próbie udało się to także Czechowi Janowi Kudliczce, dzięki czemu wywalczył srebro. Trzeci był Słoweniec Robert Renner, który osiągnął 5,50 w pierwszej próbie. Piotr Lisek, podobnie jak Belg Ben Broeders także pokonali tę wysokość za pierwszym razem, ale wcześniej mieli po zrzutce przy 5,30.

Wielki faworyt, rekordzista globu Renaud Lavillenie nie zaliczył żadnej wysokości. Francuz opuścił trzy wysokości, rozpoczął konkurs od 5,75 i trzykrotnie zrzucił poprzeczkę.

Lavillenie był wyraźnie zaskoczony po pierwszej nieudanej próbie. W drugiej zabrakło mu niewiele, a przed trzecią dały o sobie znać nerwy. Zatrzymał się nawet na rozbiegu, powtórzył próbę, lecz zahaczył o poprzeczkę.

Po konkursie narzekał na niesprzyjającą pogodę i silny wiatr. - Dobrze wyglądało to podczas rozgrzewki. Skoczyłem na niej 5,80, więc w konkursie nie chciałem skakać za nisko, żeby nie tracić sił - skomentował Francuz, zapewniając że nie chodziło mu jedynie o zwycięstwo, ale także jak najlepszy wynik.

- Gdy Lavillenie za trzecim razem strącił poprzeczkę na wysokości 5,75 złapałem się za głowę. Wielki faworyt nie będzie nawet klasyfikowany, a ja mam najcenniejsze trofeum. Wstyd się przyznać, jakim wynikiem zdobyte, ale myślę że kibice szybko zapomną o tym rezultacie i będą pamiętali, że z Amsterdamu przywiozłem złoto. Konkursy tyczki to zawsze loteria, dziś tym większa, bo karty rozdawał wiatr. Ja nie gram, więc tym bardziej jestem zaskoczony, że jedna z nich, ta złota, trafiła do mnie - skomentował Sobera.

Wyniki:

1. Robert Sobera (Polska) 5,60

2. Jak Kudliczka (Czechy) 5,60

3. Robert Renner (Słowenia) 5,50

4. Piotr Lisek (Polska) 5,50

4. Ben Broeders (Belgia) 5,50

...

7. Paweł Wojciechowski (Polska) 5,50

Dowiedz się więcej na temat: Robert Sobera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje