Reklama

Reklama

Lekkoatletyczne ME: Krzewina i Pliś na czwartych miejscach, Hołub piąta z rekordem życiowym

Jakub Krzewina (WKS Śląsk Wrocław) zajął z czasem 45,52 czwarte miejsce w finale biegu na 400 metrów 22. lekkoatletycznych mistrzostw Europy, które odbywają się w Zurychu. Wygrał Brytyjczyk Martyn Rooney - 44,71.

Pierwszy start został przerwany, ponieważ falstart popełnił Brytyjczyk Matthew Hudson-Smith. Zawodnik nie został jednak zdyskwalifikowany, ale sędziowie po naradzie pokazali mu tylko żółtą kartkę. PZLA rozważa złożenie protestu. Według oficjeli Hudson-Smith nie przyjął odpowiedniej pozycji w blokach startowych i dlatego nie powinno być w ogóle wystrzału, stąd tylko ostrzeżenie dla biegacza.

Reklama

W powtórce wszystko było już w porządku.

Mistrz Polski Krzewina miał najgorszy, pierwszy tor. Wychodząc na ostatnią prostą był jednak na medalowej pozycji. Słabł jednak z każdym metrem i wyprzedzili go jeszcze Hudson-Smith - 44,75 i reprezentant Izraela Donald Sanford - 45,27 (rekord kraju). W finale nie wystartował Belg Jonathan Borlee.

Po raz ostatni reprezentant "Biało-czerwonych" krążek w tej konkurencji mistrzostw Europy zdobył w 1998 roku. Po srebro sięgnął wówczas Robert Maćkowiak - 45,04.

- Gdy się dowiedziałem, że mam pierwszy tor - podłamałem się, byłem wkurzony, ale trener i koledzy tłumaczyli mi, że i z tego miejsca startowego zawodnicy zdobywali medale. Trochę mi pomogły te rozmowy, ruszyłem z lepszym nastawieniem - przyznał szeregowy Krzewina, który od roku jest żołnierzem Wojskowego Zespołu Sportowego Wrocław.

Jak podkreślił, postanowił zaryzykować szybkim tempem od początku. - Po trzystu metrach byłem pierwszy, ale na setkę brakło już sił. Szkoda, pozostała sztafeta. Czy pobiegnę w eliminacjach? Nie wiem, bo jeszcze trener nie podał składu, ale myślę, że zostawi mnie na decydujący bój.

- Nie wiem co się stało z Jonathanem Borlee. Belg był na rozgrzewce, a na start już nie przyszedł. To dobry zawodnik, jego rekord życiowy 44,43, a w tym sezonie miał 45,37 - dodał Krzewina. Renata Pliś (MKl Maraton Świnoujście) zajęła czasem 4.06,65 czwarte miejsce w biegu na 1500 m. Wygrała urodzona w Etiopii reprezentantka Holandii Sifan Hassan - 4.04,18.

Pliś pobiegła bardzo mądrze i mało brakowało, by na ostatnich metrach nie wyprzedziła biegnącej na trzeciej pozycji Brytyjki Laury Weightman - 4.06,32.

Druga była urodzona w Etiopii reprezentantka Szwecji Abeba Aregawi - 4.05,08.

Hassan w barwach Holandii biega od 2013 roku. W tym sezonie poprawiła na dystansie 1500 m rekord kraju (3.57,00), co jest także młodzieżowym rekordem Europy. Małgorzata Hołub (KL Bałtyk Koszalin) zajęła czasem 51,84 piąte miejsce w finale biegu na 400 m. Najszybsza była Włoszka Libania Grenot - 51,10.

To największy sukces w karierze Hołub. Po raz ostatni Polka w finale ME na tym dystansie była w 2002 roku w Monachium. Grażyna Prokopek była wówczas czwarta.

Niespełna 22-letnia Hołub osiągnęła wynik 51,84, co jest rekordem życiowym zawodniczki, poprawionym o 0,11 s. Sporą niespodzianką jest także zwycięstwo urodzonej na Kubie Grenot. Włochy reprezentuje od 2008 roku. Srebro wywalczyła Ukrainka Olha Żemliak - 51,36, a brąz Hiszpanka Indira Terrero - 51,38. Czwarta z tym samym rezultatem była mistrzyni olimpijska z Pekinu Brytyjka Christine Ohuruogu.

Karol Zalewski (AZS UWM Olsztyn) czasem 20,58 był ósmy w finale biegu na 200 m. Wygrał Brytyjczyk Adam Gemili - 19,98, a srebro zdobył broniący tytułu Francuz Christophe Lemaitre - 20,15.

Ukrainiec Serhij Smelik sięgnął po brąz - 20,30. Sprinterom mocno przeszkadzał wiatr -1,6 m/s. 

Wojciech Theiner (AZS AWF Katowice) wynikiem 2,26 m zajął dziesiąte miejsce w finale skoku wzwyż 22. lekkoatletycznych mistrzostw Europy. Po złoto sięgnął mistrz świata Ukrainiec Bogdan Bondarenko, który jako jedyny uzyskał 2,35.

Srebro wywalczył drugi z Ukraińców Andrij Procenko - 2,33, a brąz Rosjanin Iwan Uchow - 2,30.

Karolina Tymińska (SKLA) na jedenastym miejscu zakończyła dwudniową rywalizację siedmioboistek. Wygrała Francuzka Antoinette Nana Djimou przed Holenderką Nadine Broersen i Belgijką Nafissatou Thiam.

Polka uzbierała 6132 pkt. 30-letnia Tymińska zaczęła dobrze. W biegu na 100 m ppł miała czas 13,56 i była siódma. Rywalki odskoczyły jej w skoku wzwyż. Udało jej się uzyskać wynik 1,70, podczas gdy najlepsza z zawodniczek Belgijka Nafissatou Thiam miała 1,97.

Drugi rezultat Polka miała za to w pchnięciu kulą - 14,47. O trzy centymetry wygrała z nią tylko Szwedka Jessica Samuelsson. Za to w biegu na 200 m nie wypadła najlepiej - 24,61.

Po pierwszym dniu zajmowała także jedenastą lokatę, a liderką była Thiam - 3851 pkt. W drugim dniu rywalizacji Polka nie wykorzystała swoich możliwości w skoku w dal i miała jedynie 6,07. Oszczepem rzuciła 40,60, a na 800 m pobiegła 2.11,84.

Tomasz Jaszczuk (MKS Pogoń Siedlce) i Adrian Strzałkowski (MKS Aleksandrów Łódzki) wystąpią w niedzielnym finale skoku w dal.

Kwalifikacyjną odległością było 8,00 m. Żaden z Polaków jej nie osiągnął, ale tyle skoczyło jedynie czterech zawodników. Wyniki reprezentantów "Biało-czerwonych" były na tyle dobre, że znaleźli się w szerokim finale.

Jaszczuk miał rezultat 7,83, a Strzałkowski - 7,80. Najdalej wylądował Grek Louis Tsatoumas - 8,19. Finał odbędzie się w niedzielę o 15.56.

Skład finałowego konkursu skoku w dal mężczyzn w ME:

 1. Louis Tsatoumas (Grecja)           8,19

 2. Eusebio Caceres (Hiszpania)        8,05

 3. Greg Rutherford (Wlk. Brytania)    8,03

 4. Christian Reif (Niemcy)            8,02

 5. Christopher Tomlinson (Wlk. Brytania) 7,89

 6. Tomasz Jaszczuk (Polska)           7,83

 7. Kafetien Gomis (Francja)           7,83

 8. Jj Jegede (Wlk. Brytania)          7,81

 9. Michel Torneus (Szwecja)           7,81

10. Adrian Strzalkowski (Polska)       7,80

11. Elvijs Misans (Łotwa)              7,79

12. Ignisious Gaisah (Holandia)        7,78

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje