Reklama

Reklama

Lekkoatletyczne HME. Disco polo, mafia i gra na konsoli w oczekiwaniu na start

Polscy lekkoatleci są już w Belgradzie, gdzie w piątek rozpoczną się halowe mistrzostwa Europy. W oczekiwaniu na start niektórzy słuchają disco polo i oglądają filmy w internecie, inni grają w mafię lub na konsoli. Nie brakuje żartów sytuacyjnych. Atmosfera jest świetna.

Przywódcą w kadrze z racji doświadczenia i sukcesów był w ostatnich latach kulomiot Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa). Teraz tę rolę przejmuje powoli Marcin Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL), a latem dyskobol Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław).

"Żartowaliśmy ostatnio z żoną, że z wielu moich kolegów w reprezentacji, którzy startowali w poprzednich latach, pozostałem już tylko ja. Stary wyga się ze mnie zrobił" - powiedział "Lewy", wspominając ksywę "Młody", którą nadał mu przed laty Paweł Czapiewski (LKS Lubusz Słubice).

Reklama

"'Czapi' dalej tak do mnie mówi. Z ekipy ośmiusetmetrowców został na świecie w zasadzie tylko David Rudisha. Gdy wchodziłem do zespołu, to trzon kadry w biegach stanowiły Wioletta Frankiewicz-Janowska, Lidia Chojecka i Ania Jakubczak. Prym wiódł Szymon Ziółkowski. Startował też jeszcze skoczek Grzegorz Sposób. Sporo się pozmieniało przez lata. Teraz jestem w pokoju z Pawłem Wojciechowskim, również reprezentantem bydgoskiego Zawiszy. Gramy na konsoli w FIFĘ. Może dołączą Piotrek Lisek i Konrad Bukowiecki. Można będzie rozegrać jakiś turniej" - podkreślił Lewandowski.

Najgłośniej jest w pokoju Igi Baumgart (BKS Bydgoszcz) i Sofii Ennaoui (MKL Szczecin).

"Moja współlokatorka każe mi jeść po treningu warzywa i daktyle. W środę poszła cała paczka. Sofia zjadła najwięcej. Miałyśmy w pokoju głośnik, ale nie wytrzymał już pierwszego dnia. Puszczałyśmy tak głośno disco polo. Na czasie jest teraz 'Kolorowa sukienka'. Znamy refren bardzo dobrze" - wyjawiła Baumgart, która w Belgradzie wystartuje indywidualnie na 400 m i w sztafecie.

Popularna jest też gra towarzyska - mafia. "Jestem eliminowana zawsze po pierwszej rundzie, jako członkini mafii marokańskiej. Karty też nie raz i nie dwa szły w ruch. Przed startami trzeba zabijać nudę, po to żeby nie myśleć za wiele. Czasu jest sporo, a ciężkich treningów już nie ma. Gdy jesteśmy w reżimie treningowym na obozie, to poza pracą jest tylko sen. Na nic innego człowiek nie ma już sił" - dodała Ennaoui, która pobiegnie na 1500 m.

Wspomniała, że podczas zgrupowania w RPA jedyną formą rozrywki było "napicie się kawci".

Wśród polskich lekkoatletów nie brakuje osób z poczuciem humoru, którzy chętnie robią sobie żarty. Duszą towarzystwa, którą wszyscy wymieniają, gdy pyta się o osobę najbardziej kontaktową wydaje się kulomiotka Paulina Guba (OKS Start Otwock).

"Jej pokój, w którym mieszka z Ewą Swobodą (AZS AWF Katowice), to też mocna ekipa. Paulina nienawidzi disco polo. Z chłopaków duszą towarzystwa jest 'Lewy'" - dodała Baumgart.

Halowa mistrzyni kraju na 400 m Justyna Święty (AZS AWF Katowice) przyznała, że zawsze chętnie z koleżankami z kadry chodzą na zakupy. Pamiątki przywożą z różnych stron świata.

Z Belgradu Tomasz Więcławski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne