Reklama

Reklama

Lekkoatletka Sally Pearson wróciła do biegania

Po 14-miesięcznej przerwie na bieżnię wróciła utytułowana płotkarka Australijka Sally Pearson. Mistrzyni olimpijska z Londynu i wicemistrzyni z Pekinu na 100 m ppł wygrała bieg eliminacyjny w mistrzostwach kraju w Sydney, ale zrezygnowała z udziału w finale.

Niedzielny start był pierwszym 32-letniej Pearson po bardzo długiej nieobecności, spowodowanej różnymi problemami zdrowotnymi (m.in. kontuzja ścięgna Achillesa).

Dwukrotna mistrzyni świata (2011, 2017) zwyciężyła w pierwszym biegu z czasem 12,99, lecz zdecydowała, że nie pobiegnie w finale. Jednym z powodów były warunki atmosferyczne - upał.

- Muszę słuchać swojego ciała, a po tym biegu czułam się zmęczona. Jestem rozczarowana, ale trzeba pamiętać, że ostatnie 14 miesięcy to był czas spędzony głównie na rehabilitacji, na próbach powrotu do treningów. Do mistrzostw świata w Katarze mam jeszcze sześć miesięcy, mogę spokojnie przygotowywać się do najważniejszych zawodów sezonu - dodała w rozmowie z miejscowymi mediami.

Reklama

Rekord życiowy Pearson na 100 m ppł to 12,28 (szósta lokata na liście wszech czasów). Ten wynik uzyskała osiem lat temu podczas MŚ w Daegu.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy