Reklama

Reklama

Korzeniowski: Taki model lekkoatletyki służy sekretarzom i ministrom, ale nie społeczeństwu

- Cała praca, jaką wykonuje polska lekkoatletyka, jest ku chwale sekretarzy generalnych związków, kolejnych ministrów sportu, ale społeczeństwo kompletnie nic z tego nie ma! Podstawa tej dyscypliny kurczy się z roku na rok - alarmuje czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski, który w rozmowie z INTERIA.PL podsumowuje zakończone w niedzielę mistrzostwa świata w lekkoatletyce.

INTERIA.PL: Pod względem medalowym ostatnie MŚ w Moskwie były znacznie lepsze dla polskiej lekkoatletyki od tych sprzed dwóch lat, które odbywały się w koreańskim Daegu - tam jedyny medal dla Polski wywalczył skoczek o tyczce Paweł Wojciechowski. Gdyby nie konkurencje rzutowe, w Rosji wypadlibyśmy jeszcze bardziej blado...

Robert Korzeniowski: - Dlatego nie ma co ich dyskredytować. Problem jest inny - odnoszę wrażenie, że pomysł na poszczególne dyscypliny zestarzał nam się wraz z ich myślą szkoleniową. Na razie dobrze funkcjonuje blok rzutów, ale Czesławowi Cybulskiemu, który jest ojcem chrzestnym sukcesów młociarzy, bliżej jest do "osiemdziesiątki" niż "siedemdziesiątki". Za wyjątkiem Pawła Fajdka, zawodników też mamy zaawansowanych wiekowo. Na dodatek nie wszystkie dyscypliny rzutowe mają się u nas dobrze. Totalną porażkę ponieśli oszczepnicy, a Czesi pokazali, że jednak można. Jan Żelezny dochował się mistrza świata, Vitezslava Veselego.

Reklama

- To dobre zjawisko, że w ślad za Szymonem Ziółkowskim, który z uwagi na wiek powoli będzie schodził ze sceny, podąża Fajdek, a za Małachowskim kroczy Robert Urbanek, lecz nie wszędzie szkolenie przynosi takie efekty i daleki jestem od stwierdzenia, że cała polska lekkoatletyka ma się dobrze. Te trzy zdobyte w Moskwie medale przypominają mi trochę sytuację z pływania, gdzie na mistrzostwach wykorzystaliśmy każdą szansę medalową.

- Cieszy mnie natomiast postęp, jaki dokonaliśmy w liczbie miejsc punktowanych, w czołowej "ósemce". Jedenasta pozycja w klasyfikacji medalowej MŚ jest niezła, jednak powiedzmy sobie jasno, że zdecydowaną większość puli medalowej zgarnia najsilniejszych pięć, sześć krajów, po nich następują średniacy, a na końcu są słabeusze. My zaliczamy się do średniaków i jeśli zaliczymy kiepski start na mistrzostwach, to niebezpiecznie zbliżamy się do słabeuszy. Obawiam się, że jeśli nic nie zmienimy, to Berlin (osiem medali dla Polski na MŚ z 2009 r. - przyp. red.) nieprędko nam się powtórzy.

Za pół roku rozpoczną się halowe MŚ w Sopocie. Są powody do optymizmu?
- Widzę spore kłopoty z promocją tej imprezy. Od strony sportowej trzymajmy kciuki za to, aby się miał jak najlepiej Tomek Majewski, są dziewczyny skaczące wzwyż - Justyna Kasprzycka i Kamila Stepaniuk, mamy ośmiusetmetrowców, Lewandowskiego i Kszczota, i daj Boże, aby któryś z nich wywalczył medal. Do tego doliczyłbym jeszcze sztafetę sprinterską i oczywiście konkurencję rzutowe. I na tym koniec. Mówiąc szczerze, to potencjał całej lekkoatletyki nie oferuje dzisiaj szerokiej palety ani głębokich rezerw.

- Nasze szkolenie przypomina mi trochę trójpolowy system uprawy ziemi. Jeśli gdzieś pojawia się medal, czyli urodzaj, to daną konkurencję wykorzystujemy intensywnie, a później ona leży odłogiem. Brakuje zagospodarowania nieużytków, planowania w perspektywie ośmiu, dziesięciu lat. Dzisiaj, po sukcesach Fajdka i Małachowskiego, wydaje nam się, że to niemożliwe, abyśmy za dziesięć lat nie mieli żadnego młociarza czy dyskobola światowej klasy. Co nam jednak zostało po męskim skoku wzwyż? Kto idzie w ślad za Wojciechowskim w skoku o tyczce? Co się dzieje z tyczką kobiet po latach prosperity?! To nie jest planowe działanie, bardziej przypomina mi to obijanie się od ściany do ściany. Raz jesteśmy faworytami mistrzostw świata, a za moment w tej samej konkurencji popadamy w kompletny niebyt.

Porozmawiajmy o pana dyscyplinie - chodzie sportowym. Grzegorz Sudoł długo prowadził i ostatecznie był szósty na 50 km.

- Gratuluję Grzesiowi, ale on ma już 35 lat. Ja bym się bardziej cieszył, gdybyśmy mieli na dystansie 20 km zawodników na pozycjach 6-12, mielibyśmy szansę na postęp, ale ja takich ludzi nie widzę.

- Cieszmy się, że mamy Sudoła, który może wychodzić jeszcze medal na mistrzostwach Europy, ale ja nie widzę prób poszerzenia bazy, zwiększania potencjału dyscypliny. Zbyt mało jest przypadków takich, by przy trenerach wyrastali młodsi asystenci, którzy wkrótce przejmą pałeczkę. Nasza kadra szkoleniowa powinna być bardziej w wieku +30, +40, a nie +60. Trener Kisiel nie sprawdził się już w połowie lat 90. poprzedniego wieku, gdy trenował mnie, i trzeba było mu podziękować, a dzisiaj w polskiej lekkoatletyce on jest przedstawiany jako guru. Powtarzam - razem z trenerami starzeje nam się koncept na dyscypliny!

- Za mało mamy takiej kadry, jak Krzysiek Kaliszewski (41 lat - przyp. red.), który zaczął szkolić narybek w młodszym wieku, jako były młociarz i dzisiaj jest dobrym trenerem. Wkręcił się jeszcze brat Marcina Lewandowskiego, ale nie ma systemu, który by kreował młodych trenerów. Wszystko odbywa się na takiej zasadzie, że raczej ktoś się przedrze, by trenować kogoś w kadrze niż zostanie odgórnie zakwalifikowany jako osoba kompetentna, która ma skuteczny pomysł na rozwój dyscypliny.

- Efekty są takie, że moja dyscyplina - chód sportowy - wygląda dokładnie tak samo, jak dwadzieścia parę lat temu, a kolejne niepowodzenia podstarzali trenerzy tłumaczą lakonicznie, że głowa zawodnika nie wytrzymała. To ja się pytam: "Hola, a kto za przygotowanie mentalne sportowca ma odpowiadać?"! Gdyby trenerzy piłkarscy tłumaczyli zawodnikom tylko to, jak ułożyć nogę do kopnięcia piłki, to nie zarabialiby tak potężnych pieniędzy. Niestety, u nas w lekkoatletyce problem szatni zupełnie nie istnieje.

- Na dodatek nie wiem, na co my stawiamy? Na to, żeby się miotacze dobrze mieli? Czy mamy inną wizję? Pewne dyscypliny są trudne do przeskoczenia, bo dzisiaj jest niemożliwe, aby nagle osiągać świetne wyniki w maratonie czy biegach głównych, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy nadal nie mieli dobrych płotkarzy czy płotkarek, abyśmy dobrze nie skakali wzwyż czy o tyczce.

Z płotkarzami może być jeszcze gorzej. Arturowi Nodze zabrakło jednej setnej sekundy do ósmego miejsca i prezes PZLA Jerzy Skucha mówi, że nie należy się stypendium naszemu najlepszemu płotkarzowi, bo był dziewiąty, a nie ósmy.

- Ja bym to pilnowanie minimów uzależnił od tego, czy na daną konkurencję stawiamy, czy nie. Jeżeli mamy prowadzić samego Nogę, to ja mówię "nie", ale jeśli chcemy odbudować płotkarzy, widzimy wśród nich finalistów mistrzostw świata czy medalistów mistrzostw Europy, to nie zawsze aptekarsko podchodźmy do tej jednej setnej. Grunt, żeby był koncept.

- Ania Rogowska z trudem zakwalifikowała się do mistrzostw świata, ale dostała specjalne wsparcie i świetnie, bo na MŚ w Sopocie wystartuje, ale za tym musi iść pomysł na odbudowę tyczki kobiet. W przeciwnym razie załatwianie problemu na kilka miesięcy, poprzez łożenie na pojedynczego zawodnika, to pieniądze wyrzucone w błoto.

W czym pan widzi ratunek?

- Jeżeli w sposób rozsądny nie odbudujemy klubów, w których się trenuje lekkoatletykę, gdzie uprawiają ją ludzie w różnym wieku, to na dłuższą metę z tego nic nie będzie. Do takiego klubu mogliby trafiać niedzielni biegacze z parku, którzy raz w roku startują w maratonie, oni przyprowadziliby swoje dzieci, z tego powstałaby baza, na której można coś budować. Na razie podstawa polskiej lekkoatletyki jest bardzo wątła - to zaledwie dziesięć tysięcy sportowców. Francuzi, którzy wyprzedzili nas w klasyfikacji medalowej dopiero ostatniego dnia mistrzostw, mają bez porównania większe zaplecze - na ich sukces pracuje 270 tys. sportowców. Jeśli zdarzy im się rok słabszy, to jest to potknięcie, a nie początek katastrofy, jak u nas.

W Krakowie powoli powstaje klub na wzór tego, o którym pan mówi - AZS AWF Masters. Skupia maratończyków - amatorów, którzy mają profesjonalną opiekę trenerów Wacława Mirka i Dariusza Kaczmarskiego, a także mogą korzystać z zaplecza krakowskiej AWF. Na treningach przewija się ponad sto osób, to już są znamiona masowości.

- Całe szczęście, że rodzą się takie inicjatywy i występują głównie w pionach akademickich. I o to właśnie chodzi, aby klub lekkoatletyczny był nastawiony zarówno na dwunastolatków, jak i sześćdziesięciolatków, na quasi-zawodowców. Nie spopularyzujemy lekkoatletyki bez poprawienia infrastruktury.

Prezes pańskiego byłego klubu - WKS Wawel Kraków - Edward Stawiarz nie może się doczekać na nową bieżnię wokół stadionu...

- W Warszawie nie jest lepiej. Mieszkam na Starym Mokotowie. Obok mnie jest zrujnowana Skra, na którą żaden rodzic dziecka nie pośle, Warszawianka nie ma bieżni. Najbliższa jest na Pradze, na stadionie Orła, albo na AZS Warszawa, do tego skrawki bieżni przy szkołach. Dwumilionowe miasto, stolica dużego kraju, a jak ktoś chce pójść w ślady Lewandowskiego czy Nogi, to nie ma gdzie wykonać ruchu, a to jest przecież pierwszy, najważniejszy kontakt z dyscypliną.

- W ten sposób, nawet jak osiągniemy sukces, nie mamy go jak zagospodarować i cała para idzie w gwizdek. Możemy mówić o godzinach wuefu w szkołach, ale bez codziennego życia sportowego w klubach z tego nic nie będzie. Cała praca, jaką wykonuje polska lekkoatletyka, jest ku chwale sekretarzy generalnych związków, kolejnych ministrów sportu, ale społeczeństwo kompletnie nic z tego nie ma! Podstawa dyscypliny kurczy się z roku na rok.

- W mojej młodości zakwalifikowanie się na mistrzostwa Polski w chodzie było wysiłkiem nie lada - należało mieć pierwszą klasę, przejść fazę eliminacji, w seniorach było około 40 takich zawodników. A dzisiaj? Wystarczy się zgłosić, mamy 10-15 zawodników, i oto cała selekcja. Tak dalej być nie powinno.

Rozmawiał: Michał Białoński

-----

Zwycięzcy konkurencji i miejsca Polaków na MŚ w Moskwie:


K O B I E T Y
100 m (wiatr - 0,3 m/s)

1. Shelly-Ann Fraser-Pryce (Jamajka)     10,71 najlepszy w br. wynik ma świecie

200 m (wiatr -0,3 m/s)

1. Shelly-Ann Fraser-Pryce (Jamajka) 22,17

...

25. Marika Popowicz (Polska)          23,22 odpadła w eliminacjach

400 m

1. Christine Ohuruogu (W. Brytania) 49,41

800 m

1. Eunice Jepkoech Sum (Kenia)    1.57,38

1500 m

1. Abeba Aregawi (Szwecja)             4.02,67

...

16. Renata Pliś (Polska)                4.08,02 odpadła w półfinale


5000 m

1. Meseret Defar (Etiopia)         14.50,19 ...

14. Dominika Nowakowska (Polska)    15.58,26

10 000 m

1. Tirunesh Dibaba (Etiopia)      30.43,35

 ...

15. Karolina Jarzyńska (Polaka)    32.54,15

maraton

1. Edna Ngeringwony Kiplagat (Kenia) 2:25.44

2. Valeria Straneo (Włochy)          2:25.58

3000 m z przeszkodami

1. Milcah Chemos Cheywa (Kenia)    9.11,65 najlepszy w br. wynik na świecie ...

16. Katarzyna Kowalska (Polska)     9.44,12 odpadła w eliminacjach

100 m ppł (wiatr -0,6 m/s)

1. Brianna Rollins (USA)        12,44

400 m ppł

1. Zuzana Hejnova (Czechy)     52,83 najlepszy w br. wynik na świecie

chód 20 km

1. Jelena Łaszmanowa (Rosja)   1:27.08...

30. Paulina Buziak (Polska)     1:33.30

44. Agnieszka Dygacz (Polska)   1:34.42

53. Katarzyna Kwoka (Polska)    1:36.54

4x100 m

1. Jamajka          41,29    (Carrie Russell, Kerron Stewart, Schillonie Calvert, Shelly-Ann Fraser-Pryce)

...

11. Polska           43,18 (odpadła w eliminacjach)

4x400 m

1. Rosja        3.20,19  najlepszy w br. wynik na świecie

(Julia Guszina, Tatiana Firowa, Ksenia Ryżowa, Antonina Kriwoszapka)

...

9. Polska       3.29,75 odpadła w eliminacjach

(Małgorzata Hołub, Patrycja Wyciszkiewicz, Iga Baumgart, Justyna Święty)

wzwyż

1. Swietłana Szkolina (Rosja)    2,03 

...

6. Justyna Kasprzycka (Polska)   1,97  7. Kamila Stepaniuk (Polska)     1,93

w dal

1. Brittney Reese (USA)         7,01
trójskok
1. Caterine Ibarguen (Kolumbia)     14,85 najlepszy w br. wynik na świecie
...10. Anna Jagaciak (Polska)           13,95

tyczka

1. Jelena Isinbajewa (Rosja)            4,89         ...

Anna Rogowska odpadła w eliminacjach i nie zaliczyła żadnej wysokości

młot

1. Tatiana Łysenko (Rosja)      78,80

2. Anita Włodarczyk (Polska)    78,46

kula

1. Valerie Adams (Nowa Zelandia)  20,88
oszczep

1. Christina Obergfoell (Niemcy)   69,05

dysk

1. Sandra Perkovic (Chorwacja)    67,99

...

7. Żaneta Glanc (Polska)          62,90

siedmiobój

1. Żanna Mielniczenko (Ukraina)            6586 pkt      (100 m ppł 13,29; wzwyż 1,86; kula 13,85; 200 m 23,87; w dal 6,49; oszczep 41,87; 800 m 2.09,85)

...

9. Karolina Tymińska (Polska)              6270     (100 m ppł 13,48; wzwyż  - 1,68, kula - 13,74; 200 m - 24,13; w dal - 6,32; oszczep - 40,61; 800 m - 2.06,64)

M Ę Ż C Z Y Ź N I

100 m (wiatr - 0,3 m/s)

1. Usain Bolt (Jamaica)           9,77

200 m

1. Usain Bolt (Jamajka)           19,66

...
20. Karol Zalewski (Polska)        20,66 odpadł w półfinale
400 m
1. LaShawn Merritt (USA)              43,74 najlepszy w br. wynik na świecie
800 m
1. Mohammed Aman (Etiopia)              1.43,31...

4. Marcin Lewandowski (Polska)          1.44,08

12. Adam Kszczot (Polska)                1.45,68 odpadł w półfinale

1500 m

1. Asbel Kiprop (Kenia)           3.36,28

5000 m

1. Mohammed Farah (W. Brytania)    13.26,98

10 000 m

1. Mohamed Farah (W. Brytania)   27.21,71

maraton

1. Stephen Kiprotich (Uganda)     2:09.51

3000 m z przeszkodami

1. Ezekiel Kemboi (Kenia)                 8.06,01

...

29. Mateusz Demczyszak (Polska)            8.34,60  odpadł w eliminacjach

    Krystian Zalewski (Polska)  odpadł w eliminacjach - dyskwalifikacja

110 m ppł

1. David Oliver (USA)                13,00 najlepszy w br. wynik ma świecie 

...

9. Artur Noga (Polska)               13,35
400 m ppł

1. Jehue Gordon (Trynidad i Tobago)   47,69 najlepszy w br. wynik na świecie

chód 20 km

1. Aleksandr Iwanow (Rosja)           1:20.58

...

19. Rafał Augustyn (Polska)            1:24.03

   Dawid Tomala (Polska)              nie ukończył

chód 50 km

1. Robert Heffernan (Irlandia) 3:37.56 najlepszy w br. wynik na świecie

...

6. Grzegorz Sudoł (Polska)     3:41.20

8. Łukasz Nowak (Polska)       3:43.38  21. Adrian Błocki (Polska)      3:51.00

4x100 m

1. Jamajka                 37,36 nalepszy w br. wynik na świecie (Nesta Carter, Kemar Bailey-Cole, Nickel Ashmeade, Usain Bolt)

...
11. Polska                  38,51 odpadła w eliminacjach
4x400 m

1. USA                         2.58,71 najlepszy w br. wynik na świecie

(David Verburg, Tony McQuay, Arman Hall, LaShawn Merritt)

...

9. Polska                      3.01,73 odpadła w eliminacjach

(Kacper Kozłowski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk, Marcin Marciniszyn)

wzwyż

1. Bohdan Bondarenko (Ukraina)     2,41

... 25. Szymon Kiecana (Polska)         2,17 odpadł w eliminacjach

w dal

1. Aleksand Mienkow (Rosja)    8,56 najlepszy w br. wynik na świecie

trójskok

1. Teddy Tamgho (Francja)    18,04 najlepszy w br. wynik na świecie

tyczka

1. Raphael Holzdeppe (Niemcy)  5,89

...

Robert Sobera (Polska)  odpadł w eliminacjach bez wyniku

młot

1. Paweł Fajdek  (Polska)      81,97 najlepszy w tym roku wynik na świecie

...

9. Szymon Ziółkowski (Polska)  76,84

kula

1. David Storl (Niemcy)        21,73

6. Tomasz Majewski (Polska)    20,98

...

17. Jakub Szyszkowski (Polska)  19,36 odpadł w eliminacjach

oszczep

1. Vitezslav Vesely (Czechy)   87,17

...

25. Marcin Krukowski (Polska)   odpadł w eliminacjach

28. Łukasz Grzeszczuk (Polska)  odpadł w eliminacjach

dysk

1. Robert Harting (Niemcy)      69,11

2. Piotr Małachowski (Polska)   68,36

...

6. Robert Urbanek (Polska)      64,32

dziesięciobój

1. Ashton Eaton (USA)             8809 pkt najlepszy w br. wynik na świecie

(100 m 10,35; w dal 7,73; kula 14,39; wzwyż 1,93; 400 m 46,02; 110 m ppł 13,72; dysk 45; tyczka 5,2;dysk 64,83; 1500m 4.29,35)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama