Anastazja Kuś w Eugene po raz ostatni w karierze startowała wśród juniorów, 19-latka ten występ okrasiła wywalczeniem złota lekkoatletycznych mistrzostw świata do lat 20. Polka nie miała sobie równych w biegu na 400 metrów, z czasem 51.06 s wyprzedziła wielką faworytkę Ataję Stephane-Vazquez ze Stanów Zjednoczonych. Trzecia była reprezentantka Guajany, Tianna Springer.
Po starcie Kuś przyznała, że przed finałowym starciem bardzo się stresowała. Do Eugene przyjechała bowiem z jasnym nastawieniem - chciała powalczyć o medal mistrzostw świata.
"Złoto było gdzieś w moich marzeniach. Z jednej strony czułam, że jestem w stanie to zrobić, ale z drugiej nie chciałam się na nic nastawiać. Myślałam, że zdobycie medalu będzie taką bezpieczną opcją, natomiast złota zupełnie się nie spodziewałam" - dodała.
Wiele emocji przyniosła końcówka biegu, Kuś bowiem jeszcze na 100 metrów przed metą biegłą jako druga, za Stephane-Vazquez. Udało jej się jednak dogonić Amerykankę a o tym, jak to wyglądało z jej perspektywy, opowiedziała tuż po finale.
Kiedy wychodziłam na ostatnią prostą, myślałam, że będę druga za Amerykanką. Bardzo chciałam jednak zdobyć ten złoty medal i ostatkami sił udało mi się wyszarpać go na ostatnich metrach. To było niesamowite
Anastazja Kuś leci do Birmingham. Jest jeden problem
Teraz przed świeżo upieczoną mistrzynią świata kolejny start, mistrzostwa Europy seniorów w Birmingham. Impreza zacznie się już w poniedziałek 10 sierpnia, tego też dnia odbędzie się finał biegu sztafet mieszanych na 400 metrów, niewykluczone, że z udziałem Kuś, ale na potwierdzenie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Nie wiadomo jeszcze też, co z jej występem w sztafecie (eliminacje w piątek). Wiadomo jednak, że do Birmingham się wybiera.
Kuś do Anglii miała przylecieć już w niedzielę. Jak jednak informuje Polski Związek Lekkoatletyki, jej sytuacja nieco się skomplikowała. Dopiero na sobotni wieczór czasu polskiego w Eugene przewidziano bowiem ceremonię medalową z udziałem 19-latki, przez co jej podróż do Europy może się opóźnić. Sama zainteresowana nie ukrywa jednak, że ona już osiągnęła to, co planowała.
"Cel na ten sezon już zrealizowałam, zdobywając tutaj złoty medal, dlatego teraz mogę podejść do kolejnego startu ze spokojną głową" - podkreśliła.












