Reklama

Reklama

Joanna Fiodorow z podobnym schorzeniem co Kamila Skolimowska

Rzucająca młotem olimpijka Joanna Fiodorow (OŚ AZS Poznań) nie wystartuje w tym sezonie. Okazało się, że urodzona w Augustowie 24-letnia lekkoatletka ma taką samą dolegliwość - zakrzepicę, na jaką zmarła w 2009 roku Kamila Skolimowska.

Historia Fiodorow, podopiecznej Czesława Cybulskiego jest bardzo podobna do kariery mistrzyni olimpijskiej z Sydney 2000. Wszystko zaczęło się w Portugalii, gdzie po jednym z treningów rozbolała ją łydka. Musiała przerwać zajęcia, zrobiono badanie USG, które jednak niczego nie wykazało. Po powrocie do Polski powtórzono je w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej.

Reklama

"Okazało się, że nabawiłam się urazu łydki i ścięgna Achillesa. Rozpoczęto leczenie, dostałam czynnik wzrostu. Po czterech tygodniach wróciłam do treningów, ale ból nie ustąpił. Pojechałam na rehabilitację do Poznania. Tam Marcin Łebski zwrócił uwagę, że łydka nie wygląda dobrze. Puchła i zaczęły się przebarwienia. To właśnie on wpadł na pomysł, żeby wysłać mnie na badanie żył" - powiedziała Fiodorow.

Diagnoza - zakrzepica. Przez pół roku zawodniczka nie będzie mogła trenować wyczynowo. Ma jednak nadzieję, że w listopadzie wróci do normalnych zajęć.

"Przez pierwsze dwa tygodnie nie będę robić nic, tylko odpoczywać. Później mogę zacząć ruszać się rekreacyjnie - basen, gimnastyka, lekkie bieganie. Czeka mnie jeszcze szereg badań, które ustalą, czy jest to sprawa genetyczna, czy pourazowa" - wspomniała.

Fiodorow jest jednak dobrej myśli. "Serena Williams zmagała się z podobnym schorzeniem. Ona miała nawet zator i cudem ją wyratowali. Wróciła do wielkiego tenisa, wygrywa wszystkie niemal turnieje. Wierzę w to, że mi się też uda" - dodała.

Mimo wszystko przyszły rok, zwłaszcza pod względem finansowym, będzie dla niej bardzo trudny. "Nie wystartuję w sezonie, a to oznacza, że stracę wszystkie stypendia. Jestem w takim wieku, że muszę zdecydować - albo w tą, albo w tamtą. Nie mieszkam już z rodzicami, muszę sama na siebie zarabiać i nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby ich prosić o to, by dali mi na bluzkę. Mam tylko nadzieję, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni" - zaznaczyła młodzieżowa wicemistrzyni Europy z Ostrawy (2011).

Po śmierci Skolimowskiej, u której objawy były niemal identyczne, powstała fundacja jej imienia, która zbiera pieniądze na leczenie sportowców wszystkich dyscyplin. Ponadto organizuje szereg imprez. W tym roku, 29 czerwca, we Władysławowie odbędzie się festiwal rzutów Polska - Reszta Świata. Dwa miesiące później, 25 sierpnia, w Warszawie rywalizować będą lekkoatleci w Memoriale Kamili Skolimowskiej. Niebawem powstanie z kolei film dokumentalny o dwukrotnym mistrzu olimpijskim w pchnięciu kulą - "Tomasz Majewski - tak się robi historię".

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Fiodorow | kamila skolimowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje