Jedna tysięczna sekundy - mniej niż mrugnięcie okiem. 11 milimetrów - to po dodatkowej analizie, o którą poprosił szef polskiej sędziów w lekkiej atletyce Filip Moterski. Tyle dzieliło po niemal 13 sekundach rywalizacji i pokonaniu 100 metrów Pię Skrzyszowską i Nadine Visser. Szybsza była Holenderka, to ona odebrała złoty medal.
Gdy obie wpadły na metę finału na 100 m przez płotki, nie wiedzieliśmy niczego. Pia i Nadine, dobre koleżanki, też nie wiedziały. 12.67 s - to był ich oficjalny czas. Może i kiepski, ale w Birmingham było już chłodno, wiatr tym razem przeszkadzał.
Kierownik polskiej ekipy Filip Moterski, znany sędzia, walczył do końca. A potrafi dokonywać cudów, tak kiedyś doprowadził do tego, że w Budapeszcie Ewa Swoboda pobiegła ostatecznie w finale MŚ na 100 metrów. Tam też poszło o jedną tysięczną między Polką i Diną Asher-Smith.
- Po kilku minutach już zostałem zaprowadzony do pokoju fotofiniszu. (...) De facto również sędziowie przy mnie, to znaczy operatorzy fotofiniszu i sędzia międzynarodowa fotofiniszu, dokonali ponownej analizy tego biegu. Raz jeszcze przyłożyli przysłowiowe kreski i, powiem szczerze, że ta różnica mogła tylko jeszcze o kilka centymetrów wzrosnąć a nie zmaleć - mówił później w rozmowie z red. Arturem Gacem z Interii.
Nie traktuję tego jako przegraną czy porażkę. Ja zdobyłam srebrny medal i pobiegłam, bo medal to, to był mój cel, więc ja tego jakoś negatywnie nie rozpatruję.
I choć mistrzostwa Europy w Birmingham były najważniejszą imprezą tego lata, to być może wcale nie jedyny finałem, w którym doszło do starcia Pii i Nadine. O kolejne powalczą już w piątek.
Diamentowa Liga. Dwa występy Skrzyszowskiej w trzy dni. Ten w Szwajcarii będzie kluczowy
Polka i Holenderka są bowiem wśród 12, może 15 najlepszych specjalistek od wysokich płotków na świecie - zwłaszcza w hali, ale też na stadionie. I dość często rywalizują w Diamentowej Lidze - cyklu mityngów, które zaczynają się w kwietniu, a kończą wielkim finałem na przełomie sierpnia i września. Teraz odbędzie się on w Brukseli, potrwa dwa dni. A jedna i druga nie są jeszcze pewne występu na stadionie Króla Baudouina I.
Zanim dojdzie do tego wielkiego finału w Belgii, odbędą się jeszcze trzy mityngi: w Lozannie (w najbliższy piątek), Chorzowie (sobota na Rynku i niedziela na Stadionie Śląskim) oraz Zurychu (przyszła środa). W każdym z nich w programie jest rywalizacja kobiet na 100 metrów przez płotki, ale punkty do klasyfikacji DL można zbierać tylko w tych szwajcarskich.
A tu sytuacja jest klarowna co do dwóch nazwisk: miejsce w finale w Brukseli zagwarantowały sobie już: mistrzyni świata Masai Russell (32 punkty) i rekordzistka świata Tobi Amusan (28 pkt). O pozostałe sześć pozycji trwa walka. Visser zajmuje w rankingu piąte miejsce (17 pkt), Skrzyszowska - ósme (12 pkt). Za pierwsze miejsce jest 8 punktów, za drugie 7 - i tak do ósmej pozycji. Polka w tym roku zaliczyła już trzy występy w tym cyklu: w Rzymie była szósta (12.69 s), w Paryżu piąta (12.53 w eliminacjach, 12.46 s w finale), w Monaco czwarta (12.54 s).

W Lozannie zmierzy się nie tylko z Visser i Russell, ale też mistrzynią świata z Tokio Ditaji Kambundji. Szwajcarka jest ostatnio w gorszej dyspozycji, w Birmingham finiszowała czwarta, ale na własnym terenie zawsze imponowała. Ważna będzie konfrontacja Pii z Alayshą Johnson - Amerykanka wyprzedza Polkę o zaledwie jeden punkt. Jasne jest, że jeżeli Pia dobiegnie do mety, co najmniej zrówna się punktowo z Grace Stark. A zapewne wyprzedzi Amerykankę.
W niedzielę 25-latkę z AZS AWF Warszawa czeka z kolei bieg w Chorzowie, przy czym tu punkty nie będą rozdzielane. I obsada też jest nieco słabsza, co nie znaczy, że kiepska. Rywalkami Polki będą m.in. dwukrotna mistrzyni świata Danielle Williams z Jamajki, była rekordzistka świata Kendra Harrison, trzecia w Birmingham Laeticia Bapte, ale też inne świetne Amerykanki i Jamajki.
- Ten weekend jest tak intensywny, że mam nadzieję, że starczy mi energii, żeby jak najlepiej się pokazać na zawodach tej rangi - mówiła w poniedziałek Pia.
A jakby tego było mało, w połowie września w Budapeszcie czekają nas jeszcze pierwsze zawody World Athletics Ultimate - z ogromną pulą nagród.















