Jasny komunikat polskiej wicemistrzyni olimpijskiej. Znalazła się w trudnej sytuacji
Anna Kiełbasińska w ubiegłym roku zakończyła sportową karierę. Polska lekkoatletka od tego czasu szuka dla siebie miejsca w nowej rzeczywistości, w której się znalazła. Jak się okazało, choć już nigdy nie chciałaby wrócić do zawodowego uprawiania sportu, to natrafiła na pewne problemy. Postanowiła podzielić się tym, co przeżywa w mediach społecznościowych.

Anna Kiełbasińska to wicemistrzyni olimpijska z kobiecej sztafety 4 x 400 metrów z Tokio, a także brązowa medalistka mistrzostw Europy w Monachium (2022) i halowych mistrzostw Europy w Stambule (2023). W ostatnich latach zmagała się z plagą kontuzji.
Anna Kiełbasińska zakończyła karierę i... co dalej?
Zakończenie sportowej kariery to dla wielu zawodników bardzo trudny moment. Niektórzy starają się na to odpowiednio przygotować - już wcześniej planują przyszłość, kończą studia lub szukają sobie miejsca, z racji swojej popularności, w show-biznesie i mediach.
Kiełbasińska szukała dla siebie własnej drogi, ale, jak sama przyznała, choć do sportu zawodowego już by nie wróciła, to ma pewne problemy z pracą i wciąż szuka swojego miejsca.
Anna Kiełbasińska o trudach po zakończeniu kariery sportowej
Była lekkoatletka postanowiła odnieść się do tego, jak dla niej wygląda życie na sportowej emeryturze. Z jednej strony jest z niego bardzo zadowolona, a z drugiej wciąż jej czegoś brakuje. "Ja sama w większości dni jestem zadowolona, czuję się wolna, korzystam z życia. Wiem już na 100%, że nie chciałabym wrócić do trenowania wyczynowego. Ale wciąż poza tym, są dni, w których nie mając stałego zajęcia, mimo świadomości, że pewne projekty są w procesie, czujesz się tak jakby bezużyteczna. Życie zawodowe w te dni wydaje się nie mieć sensu. A dotychczas, sezon za sezonem były nowe cele, codziennie każda minuta była pod nie podporządkowana" - zaznaczyła.
"Teraz nie wiesz nawet co jest Twoją profesją. Pojawiają się obawy związane z przyszłością. Niby wspaniale jest móc sobie siedzieć w środę rano na kawce i Pain au chocolate w jesiennym słonku w kawiarni, no ale to jest tylko fajne od czasu do czasu" - pisała dalej była sportsmenka.
Mimo wszystko działam, szukam i próbuję. Ten post powstał, bo chciałam to wyrzucić z siebie. Domyślam się, że jest wielu z nas, którzy zmagają się z takimi rozterkami, gdy jako 30-paro latek lądujesz w czarnej dziurze zawodowej. Także hej! Jestem z Wami
W komentarzach wiele osób związanych ze sportem postanowiło wesprzeć gwiazdę kilkoma słowami otuchy. Olimpijka Kornelia Lesiewicz napisała: "Przy Twojej głowie pełnej pomysłów, umiejętności organizacji i tej zawziętości jaką masz w sobie - o nic bym się nie bała".












