I znów jedna setna sekundy. Kapitalna walka Skrzyszowskiej z Visser
Nadine Visser najszybsza w 2026 roku, a Pia Skrzyszowska na drugiej pozycji - tak to wyglądało jeszcze dzisiaj na europejskich listach w rywalizacji na 100 m przez płotki. A patrzymy właśnie na Europę, bo przecież już za dwa miesiące odbędzie się w Birmingham najważniejsze impreza sezonu, właśnie mistrzostwa kontynentu. Polka i Holenderka były faworytkami w Zlatej Tretrze w Ostrawie, choć sprinterka z Warszawy przegrała przecież niedawno w Bydgoszczy choćby z Lucą Kozak. I ten stan się nie zmienił, faworytki do kreski walczyły u triumf. Skrzyszowską i Visser dzieliła... jedna setna sekundy.

Rywalizacja w Birmingham zostanie zakończona już w pierwszych dwóch dniach mistrzostw Europy - mistrzynię kontynentu poznamy 11 sierpnia. Pia Skrzyszowska zdobyła w nich złoto cztery lata temu w Monachium, dwa lata temu była trzecia. I generalnie w Anglii może być zachowane status quo względem tego, co działo się na Stadio Olimpico. Bo Polka, Nadine Visser i Ditaji Kambundji wciąż biegają wyśmienicie, a Cyréna Sama-Mayela, mistrzyni z Rzymu, a później srebrna medalistka olimpijska z Paryża, wraca już do tamtej dyspozycji. Dwa dni temu w Los Angeles uzyskała czas 12.62 s. Czyli o jedną setną gorszy od tego, który jest najlepszym rezultatem Polski w tym sezonie.
A szybsza od naszej zawodniczki była na kontynencie dotąd tylko Nadine Visser - ze swoim 12.47 s uzyskanym w Diamentowej Lidze w Rabacie.
I to one były faworytkami mityngu Zlata Tretra w Ostrawie - mającego bardzo wysoką rangę World Athletics Continental Tour - Gold.
Mityng w Ostrawie. Pia Skrzyszowska walczyła o triumf z Nadine Visser
Polka najlepiej wyszła z bloków, Holenderka już na pierwszym płotku została za nią. Świetnie zareagowała też Marione Fourie z RPA, znajdująca się z prawej strony naszej zawodniczki. Widać też było, jak Visser odrabia te straty, już w Maroku pokazała, że ma bardzo dobrą prędkość na dystansie. A tu to potwierdziła. Wydawało się, że musi wygrać ze Skrzyszowską, choć na zejściu z ostatniego płotka różnica nie była wielka. Pia znakomicie finiszowała, rzuciła się na kreskę.
Fotofinisz nie był jednak specjalnie potrzebny, widać było minimalną przewagę Holenderki. Visser wygrała jednak tylko o jedną setną, uzyskała 12.65 s, Polka - 12.66 s. A zawodniczka z RPA - 12.68 s.
To z kolei oznacza, że Pia trzyma swój poziom - tak jak robiła to rok temu. To już czwarty bieg w tym sezonie poniżej 12.70 s. A przełom? Dwa ostatnie sezony zimowe, ale także i poprzedni letni pokazały, że jej trener Jarosław Skrzyszowski idealnie potrafi budować dyspozycję na najważniejszą imprezę. A tą będą mistrzostwa Europy w Birmingham.











