Reklama

Reklama

Homoseksualny lekkoatleta zaatakowany przez wolontariusza

Brytyjska Narodowa Federacja Lekkoatletyczna zainteresowała się słownym atakiem na Toma Boswortha. Homoseksualny lekkoatleta usłyszał, że z racji swojej orientacji nie jest mile widziany w sporcie.

Sport pomimo tego, że powinien łączyć, wciąż często staje się areną podziałów, z którą trudno jest walczyć. W ostatnim czasie sporą uwagę poświęca się dyskryminacji rasowej, ale okazuje się, że nie jest to jedyny problem, z którym borykają się sportowcy.

Brytyjska Narodowa Federacja Lekkoatletyczna ma zainteresować się sprawą Toma Boswortha, który został słownie napastowany przez wolontariusza lekkoatletycznego.

"Ped*** nie są mile widziani w sporcie" - usłyszał chodziarz.

Bosworth od 2015 roku nie kryje się ze swoją orientacją. Wówczas ujawnił w wywiadzie telewizyjnym, że jest gejem.

Reklama

Sportowiec jest też ambasadorem organizacji charytatywnej, która zajmuje się prawami osób homoseksualnych, biseksualnych oraz transpłciowych.

Fedracja skontaktowała się z Brytyjczykiem, aby dowiedzieć się, jak można wesprzeć zawodnika po rzekomym ataku ze strony wolontariusza.

30-latek jest nadzieją na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio. Przed czterema laty wywalczył szóste miejsce w chodzie sportowym na dystansie 20 kilometrów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne