Reklama

Reklama

HMŚ w lekkoatletyce - udane eliminacje polskich sprinterów

Marta Jeschke, Anna Kiełbasińska i Dominik Bochenek awansowali do półfinału biegu na 60 m podczas lekkoatletycznych halowych mistrzostw świata w Sopocie. Karol Hoffmann zakwalifikował się do finału konkursu trójskoku, a Teresa Dobija - do finału skoku w dal.

Jeschke zajęła 4. miejsce z czasem 7,33 sek w czwartym biegu eliminacyjnym, a Anna Kiełbasińska z wyrównanym rekordem życiowym - 7,31 była czwarta w szóstym biegu eliminacyjnym.

Dominik Bochenek z czasem 7,68 sek. zajął trzecie miejsce w trzecim biegu eliminacyjnym.

Biegi półfinałowe i finał odbędą się w niedzielę.

Karol Hoffmann zakwalifikował się do niedzielnego finału konkursu trójskoku. Polak z wynikiem 16,37 m zajął siódme miejsce w eliminacjach. Karol jest synem Zdzisława Hoffmanna - mistrza świata w tej konkurencji z 1983 roku i rekordzisty Polski.

Reklama

Teresa Dobija awansowała do finału skoku w dal. Polka z wynikiem 6,62 m zajęła piąte miejsce w eliminacjach.

Najlepszy rezultat - 6,77 - uzyskała brązowa medalistka ubiegłorocznych mistrzostw globu w Moskwie, reprezentantka Serbii Ivana Spanović.

Centymetr bliżej skoczyła Rosjanka Daria Kliszyna. Na trzeciej pozycji uplasowała się Brytyjka Shara Proctor - 6,69, która dwa lata temu, z poprzednich halowych mistrzostw w Stambule wyjechała z brązowym medalem.

Finał skoku w dal kobiet odbędzie się w niedzielę.

Po swoich sobotnich występach powiedzieli:

Teresa Dobija (AZS Łódź, awans do finału skoku w dal): "Troszkę nam się tutaj udało potrenować, więc to zdecydowanie atut. Poznaliśmy halę, rozbieg, a atmosfera jest wspaniała. Bardzo jestem zadowolona. Nastawiłam się, żeby tego pierwszego skoku nie spalić i się udało od razu zrobić to bardzo dobrze. Dostałam skrzydełek i mam nadzieję, że w finale będzie jeszcze lepiej".

Karol Hoffmann (MKS Aleksandrów Łódzki, awans do finału trójskoku): "Zero satysfakcji z dzisiejszego skakania. Byłem trochę zdenerwowany i chciałbym jak najszybciej o eliminacjach zapomnieć. Za delikatnie do tego podszedłem. Cieszę się, że wytrzymałem na tyle, by wejść do finału. Jestem w takiej formie, by skoczyć 17 metrów, może nie było tego widać, ale jestem w stanie to zrobić. Kiedyś jak zaczynałem trenować, tata mi powiedział, że najlepszy okres będę miał w wieku 27 lat. To igrzyska w Rio de Janeiro, więc mam jeszcze trochę czasu, co nie znaczy, że chciałbym jak najszybciej regularnie zacząć osiągać wyniki powyżej 17 m".

Marta Jeschke (SKLA Sopot, awans do półfinału 60 m): "Bardzo chciałam wystąpić jeszcze raz. Jestem tutaj u siebie i chciałam wystartować przynajmniej dwa razy. Cieszę się, że pobiegłam swoje. Miałam walczyć o rekord życiowy, ale mam nadzieję, że uda się w półfinale. 60 m to dla mnie nowość, bo nigdy na tym dystansie nie błyszczałam, koncentrowałam się na 200 m, ale u trenera Michała Modelskiego zmieniliśmy trochę przygotowania i jak widać, przyniosło to efekty".

Anna Kiełbasińska (AZS AWF Warszawa, awans do półfinału 60 m): "Chciałam się skoncentrować na biegu, nie myślałam o tym, z kim biegnę i kogo mam obok siebie. Chciałam wykonać robotę jak najlepiej tylko potrafię. Tu należą się także podziękowania trenerowi Edwardowi Bugale i wojsku, które umożliwiło mi jak najlepsze przygotowania. Teraz tylko powtórka w półfinale. Dwa lata temu myślałam, że 7,40 to jest mój limit, a okazuje się, że jest 7,31. Sama jestem zaskoczona i widzę, że wszystko może się zdarzyć".

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy