Reklama

Reklama

Halowe ME w Toruniu. Polscy mistrzowie rezygnują z walki o medal

Znakomici polscy biegacze Marcin Lewandowski i Michał Rozmys wycofali się z biegu na 3000 metrów. Wcześniej taką decyzję zapowiedział dyrektor sportowy PZLA Krzysztof Kęcki. Eliminacje tego dystansu podczas Halowych Mistrzostw Europy ruszyły w sobotę. To ogromna strata szansy na medale.

Decyzja została podjęta po feralnym i dramatycznym finale biegu na 1500 metrów, w którym norweski mistrz Jakob Ingebrigtsen pokonał Marcina Lewandowskiego. Podczas biegu rozpychał się jeszcze, napierał np. ręką na plecy Polaka, ponadto przekroczył tor i nadepnął na przestrzeń poza nim. Początkowo został nawet zdyskwalifkowany, ale ostatecznie zachował złoto. Polakowi pozostał medal srebrny, a Michał Rozmys był szósty.

Następnie polski zespół podjął decyzję o wycofaniu się obu Polaków z eliminacji dłuższego dystansu, 3000 metrów. Dla Marcina Lewandowskiego stanowił on pewne nowum, ale i tu Polak mógł powalczyć o medal.

Reklama

Marcin Lewandowski rezygnuje

Dyrektor Kęcki poinformował PAP, że zarówno Lewandowski, jak i Rozmys wycofali się z eliminacji biegu na 3000 m. - To decyzja podjęta z powodów medycznych. Marcin po wczorajszym finale nie da rady dzisiaj pobiec rano eliminacji na dwukrotnie dłuższym dystansie. Michał też zgłosił jakiś uraz i nie pobiegnie na 3000 m - dodał Kęcki.

Pierwszy z Polaków na linii startu miał pojawić się Rozmys, ale zgodnie ze słowami dyrektora Kęckiego, naszego zawodnika zabrakło w biegu eliminacyjnym. W kolejnym biegu na starcie nie pojawił się także Lewandowski.

Po wczorajszej decyzji o dyskwalifikacji Ingebrigtsena to on groził tym, że jeżeli nie zostanie mu przywrócone złoto, to rezygnuje ze startu ma 3000 m.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje