Gromy pod adresem PZLA. Mistrz się nie hamował. "Trzeba się zastanowić"
Adam Kszczot nie kryje swojego niepokoju, jeśli chodzi o obecną sytuację w polskiej lekkoatletyce. Wybitny biegacz zwrócił uwagę na spadającą wciąż liczbę medali zdobywanych na wielkich imprezach przez "Biało-Czerwonych" i otwarcie mówi o tym, że na ten moment nie ma wśród młodzieży wielu zawodników, którzy byliby w stanie zastąpić utytułowanych seniorów.

Adam Kszczot to jeden z najwybitniejszych polskich biegaczy w historii. W biegu na 800 metrów zdobył niemal wszystko, co było do zdobycia: dwukrotnie zostawał wicemistrzem świata, triumfował w hali, a na arenie europejskiej dominował przez lata, zdobywając łącznie sześć tytułów mistrza Europy na stadionie i pod dachem. Po zakończeniu kariery pozostał blisko lekkiej atletyki, a jego spojrzenie - oparte na wieloletnim doświadczeniu - pozwala mu trafnie oceniać sytuację "królowej sportu" w Polsce.
Adam Kszczot zaniepokojony o polską lekkoatletykę
W ostatnim wywiadzie udzielonym "Faktowi" Kszczot poruszył temat kondycji polskiej lekkoatletyki i nie ukrywał, że jest zaniepokojony. Zwrócił uwagę, że w ostatnich latach zdobywamy coraz mniej medali na najważniejszych imprezach, a zapowiadanej od dawna zmiany pokoleniowej wciąż nie widać. Nie są to tylko puste słowa - statystyki mówią bowiem same za siebie.
Polscy lekkoatleci jeszcze w 2021 roku podczas igrzysk olimpijskich w Tokio zdobyli dziewięć medali, rok później na mistrzostwach Europy wywalczyli aż 14 medali. Niestety, od tamtej pory nastąpił regres - w roku 2023 "Biało-Czerwoni" zdobyli zaledwie dwa medale w mistrzostwach świata, na igrzyskach olimpijskich w Paryżu brąz na 400 metrów zdobyła Natalia Bukowiecka, a w tym roku na mistrzostwa świata srebrną medalistką w skoku wzwyż została Maria Żodzik.
Sytuacja nie wygląda obiecująco także wśród juniorów. Sam Robert Korzeniowski w niedawnej rozmowie dla TVP Sport przyznał, że największym problemem polskiej lekkoatletyki jest fakt, że po igrzyskach olimpijskich w Tokio nie wyszkolono następców doświadczonych zawodników, takich jak m.in. Wojciech Nowicki czy Anita Włodarczyk, którzy w przeszłości dominowali na arenie międzynarodowej.
Podobne zdanie ma Adam Kszczot. Przypomniał on, że choć program "Lekkoatletyka dla każdego" działa już od jedenastu lat, to efektów w postaci zwiększonej liczby medali juniorskich i młodzieżowych zwyczajnie brakuje. Wręcz przeciwnie - jest ich mniej niż kiedyś, co według byłego mistrza świadczy o poważnym kryzysie systemu. Kszczot podkreśla, że dzieci potrzebują jasnej ścieżki rozwoju i szybszego wsparcia, bo współczesna młodzież nie poczeka kilku czy kilkunastu lat na pierwsze efekty treningów.
"Polska stara szkoła treningowa się zdewaluowała. Świat się zmienił, trening wygląda inaczej. (...) Na każdego zawodnika powinno przypadać dwóch-trzech następców, u nas tego nie ma. Mieliśmy trzech świetnych tyczkarzy - Piotra Liska, Pawła Wojciechowskiego czy Roberta Soberę. Gdzie są kolejni trzej? W kuli był Tomek Majewski, potem Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk, ale kolejnych trzech już nie mamy. W młocie byliśmy mocni, ale nie wychowaliśmy kolejnego pokolenia 10 zawodników. System nie działa. Jeśli wydajemy pieniądze i nie ma efektu, trzeba się zastanowić, co zmienić" - ocenił.












![Karta walk KSW 114. Gdzie i o której oglądać? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV, PPV]](https://i.iplsc.com/000M7F267X2KORPC-C401.webp)
