Zmagania na 400 metrów w ostatnim dziesięcioleciu dostarczyły polskim kibicom wielu powodów do radości: najpierw za sprawą sztafety kobiecej, nazywanej od nazwiska trenera kadry Aleksandra Matusińskiego, "Aniołkami Matusińskiego", wspieranej indywidualnymi sukcesami Justyny Święty-Ersetic. A później już za sprawą popisów Natalii Kaczmarek, dziś Bukowieckiej, podopiecznej trenera Marka Rożeja.
Te dwie wielkie gwiazdy polskiej lekkoatletyki wciąż rywalizują, ale aby odnosić sukcesy, sztafeta musi mieć kolejne zawodniczki biegające na poziomie 51 sekund. Kariery zakończyły już bowiem Małgorzata Hołub-Kowalik, Patrycja Wyciszkiewicz, Anna Kiełbasińska, a ostatnie starty ma przed sobą Iga Baumgart-Witan. Potrzebny jest więc dopływ "świeżej krwi" - ten sezon już jest obiecujący, aż sześć zawodniczek "złamało" już granicę 52 sekund. A w sobotę blisko była tego zaledwie 18-letnia Anastazja Kuś, która rok temu przebojem wdarła się do czołówki polskiego sprintu.
Najlepsze czasy Polek na 400 metrów w 2025 roku:
- 49.72 s - Natalia Bukowiecka (Monako, 11 lipca)
- 51.29 s - Justyna Święty-Ersetic (Chorzów, 23 maja)
- 51.30 s - Anna Gryc (Poznań, 5 lipca)
- 51.39 s - Alicja Wrona-Kutrzepa (Poznań, 5 lipca)
- 51.73 s - Aleksandra Formella (Poznań, 5 lipca)
- 51.89 s - Weronika Bartnowska (Poznań, 5 lipca)
- 52.01 s - Anastazja Kuś (Włocławek, 26 lipca)
- 52.77 s - Karolina Łozowska (Sopot, 15 czerwca)
- 52.86 s - Kinga Gacka (Bydgoszcz, 30 maja)

Alicja Kuś mistrzynią Polski juniorek. Czas robi wrażenie. To jej drugi wynik w karierze
Kuś rok temu błysnęła już w seniorskich mistrzostwach Polski w Bydgoszczy - półtora miesiąca po swoich 17. urodzinach. W półfinale przybiegła tuż za Święty-Ersetic, jej czas 52.26 s był nowym rekordem Polski juniorek młodszych. A kilka tygodni później, biegnąc w Bańskiej Bystrzycy po złoto mistrzostw Europy U-18, wyśrubowała go do 51.89 s. Pojechała na igrzyska, dostała szansę rywalizacji w sztafecie 4x400 metrów, choć ten start jej nie wyszedł. Ale już w Zurychu, w biegu na 400 metrów znajdującym się w przedprogramie Diamentowej Ligi, spisała się znakomicie (52.10 s).
Ten ostatni czas był do tej pory jej drugim w karierze. Od soboty jest już trzecim.
Kuś, tegoroczna wicemistrzyni świata z Nankinu w sztafecie 4x400 metrów, była zdecydowaną faworytką zmagań w mistrzostwach Polski juniorów we Włocławku. W eliminacjach pobiegła zachowawczo, czas 54.44 s świadczył o tym doskonale. Tyle że już w finale zachwyciła.
18-latka z Olsztyna zaczęła mocno przyspieszać od drugiej części dystansu, ostatnia prosta była zaś jej popisem. Wygrała w 52.01 s - to trzeci rezultat na kontynencie w tym sezonie wśród junuiorek. Drugą Maję Zbielską z BKS Bydgoszcz i trzecią Lenę Pajęcką z Olimpijczyka 46 Wrocław wyprzedziła o ponad dwie sekundy (54.20 i 54.27 s).
Dlaczego to tak istotne? Świadczy bowiem o rosnącej formie 18-latki, która niedawno pobiła życiówkę na 200 metrów. A przed nią arcyważny start w Tampere - tam od 7 do 10 sierpnia odbędą się mistrzostwa kontynentu U-20.
Najlepsze czasy juniorek w 2025 roku w Europie:
- 51.55 s - Johanna Martin (2006, Niemcy)
- 51.95 s - Charlotte Henrich (2006, Wielka Brytania)
- 52.01 s - Anastazja Kuś (2007, Polska)
- 52.21 s - Živa Remic (2009, Słowenia)
- 52.60 s - Zita Szentgyörgyi (2006, Węgry)












