Reklama

Reklama

Ekspert twierdzi, że Pistorius w momencie strzałów nie miał protez

Sąd w Pretorii zapoznał się w środę z opinią eksperta od balistyki, który twierdził, że w momencie oddawania strzałów Oscar Pistorius nie miał założonych protez. Jego zeznania potwierdzają wersję sportowca.

Proces odroczony został w środę do poniedziałku.

Oskarżony twierdzi, że wziął 29-letnią modelkę Reevę Steenkamp za włamywacza do którego strzelał. Nie mając protez czuł się jeszcze bardziej bezbronny. Prokurator sugeruje, że ofiara zamknęła się w łazience podczas kłótni z narzeczonym. Do zdarzenia doszło 14 lutego 2013 roku.

Ekspert w zakresie balistyki mający ponad 20-letnie doświadczenie pracy w policji, kapitan Christian Mangena zapoznał sąd z analizą zdarzenia. Przy pomocy lasera wyznaczył trajektorię kul z broni Pistoriusa.

Reklama

Według Mangeny sportowiec strzelał bez protez, bo dziury po pociskach znajdowały się na wysokości od 93,5 do 104 cm.

Wzrost Pistoriusa bez protez wynosi 96 cm.

Sportowiec z Południowej Afryki to pierwszy w historii lekkoatleta, który po amputacji kończyn wystąpił w igrzyskach olimpijskich, w Londynie w 2012 roku.

Obie kończyny dolne stracił w wieku 11 miesięcy w wyniku wrodzonej wady. 15 lipca 2007 roku, w mityngu IAAF w Sheffield, startując na specjalnych protezach, rywalizował jako pierwszy niepełnosprawny sportowiec razem ze sprawnymi lekkoatletami. W 2008 roku Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) uznał, że może brać udział w igrzyskach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje