Dwa lata temu wywalczyła medal igrzysk. Teraz ją zdyskwalifikowali i to na długo
W 2024 roku w Paryżu Alysha Newman świętowała brązowy medal igrzysk olimpijskich, po który sięgnęła w skoku o tyczce. W ciągu ostatnich 12 miesięcy Kanadyjka aż trzykrotnie nie była dostępna w wyznaczonym czasie na kontrolę antydopingową, za co spotkała ją surowa kara.

Igrzyska olimpijskie w Paryżu przyniosły dużo emocji. Wiele działo się chociażby na stadionie lekkoatletycznym. Duży sukces odniosła na nim Alysha Newman, która w skoku o tyczce sięgnęła po brązowy medal.
W przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy lekkoatletka "pokpiła" jednak sprawy związane z kontrolą antydopingową. Sportowcy, w wyznaczonych terminach w ciągu roku, muszą być gotowi do takiej kontroli. I to kilka razy.
Newman aż trzykrotnie w wyznaczonym czasie nie stawiła się jednak do kontroli - w lutym 2025 roku oraz dwukrotnie w sierpniu. Dlaczego Kanadyjka tak się zachowała? Raz tłumaczyła to powodami organizacyjnym, a w przypadku dwóch kolejnych absencji nie złożyła wyjaśnień.
Medalistka olimpijska unikała kontroli. Kara jest bardzo surowa
W piątek lekkoatletyczna agencja antydopingowa (AIU) poinformowała w oficjalnym komunikacie, że za trzykrotne nie stawienie się na kontroli, Kanadyjka została zdyskwalifikowana na 20 miesięcy. Kara - jak informuje Polska Agencja Prasowa - liczona jest od 3 grudnia 2025 roku do sierpnia 2027 roku.
Dodatkowo unieważniono wszystkie wyniki Kanadyjki, ale od sierpnia 2025 roku. Tym samym nie odebrano jej brązowego medalu, wywalczonego na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Sukces w 2024 roku w stolicy Francji był największym osiągnięciem tyczkarki. Wcześniej odnosiła znaczące wyniki na zawodach znacznie niższej rangi. W Igrzyskach Panamerykańskich w 2019 roku w Limie wywalczył brązowy medal, a rok wcześniej sięgnęła po złoto w Igrzyskach Wspólnoty Narodów.
Zobacz również:














