Reklama

Reklama

Duplantis chce poprawić swój rekord świata na sztywniejszej tyczce

Armand Duplantis, który wynikiem 6,17 w ubiegłą sobotę ustanowił w Toruniu rekord świata w skoku o tyczce, zamierza podczas sobotniego mityngu w Glasgow poprawić ten wynik, używając najsztywniejszej tyczki w swojej karierze.

Szwed od złotego medalu na mistrzostwach Europy w Berlinie przed dwoma laty konsekwentnie obniża współczynnik ugięcia tyczki pod obciążeniem, zwany twardością, tzw. flexem.

- W Duesseldorfie, gdzie próbowałem skoczyć 6,17, i w Toruniu, gdzie mi się to udało, używałem tyczki z flexem 12,3. Teraz do Glasgow zabrałem jedną ze współczynnikiem 12,1. Leżała w domu i czekała na okazję, kiedy będę do niej gotowy. Po raz pierwszy będę skakał na tak twardej tyczce i sam jestem ciekaw, jak to będzie - wyjaśnił Duplantis na łamach dziennika "Aftonbladet".

Reklama

Dodał, że w Berlinie wygrywając konkurs wynikiem 6,05 używał tyczki o współczynniku 13,4.

Szwed zapowiedział próbę poprawienia swojego rekordu w Glasgow lecz - jak podkreślił -  "pod warunkiem, że atmosfera zawodów, psychiczna forma i tak zwane pozytywne wibracje będą tego dnia współgrały tak, jak to było w Toruniu. Do rekordu potrzeba wielu czynników".

Zbigniew Kuczyński

Dowiedz się więcej na temat: Armand Duplantis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL