Chwila ulgi, choć nie do końca. Natalia Bukowiecka napisała, prosto z Ostrawy
Fatalnie dla Natalii Bukowieckiej zakończył się start w Ostrawie. Nasza brązowa medalistka olimpijska z Paryża zainaugurowała sezon halowy na swoim koronnym dystansie najgorzej, jak można było. Z powodu kontuzji nie dobiegła nawet do mety i w trakcie biegu była zmuszona opuścić bieżnię. Może się nawet okazać, że był to jej ostatni występ w tegorocznym sezonie "pod dachem". Polka zabrała głos już na temat swojego stanu w mediach społecznościowych i przekazała wieści o swoim stanie.

Natalia Bukowiecka tegoroczny sezon halowy rozpoczęła w Luksemburgu, gdzie wystartowała w biegu na 200 metrów. Tam uzyskała czas 23,47 sek. Następnie przebiegła w Spale 300 metrów w czasie 36,48. To były dosyć dobrze rokujące wyniki, jak na początek startów, co było jednocześnie optymistycznym prognostykiem przed startem w Ostrawie. Niestety, w Czechach doszło do fatalnego obrotu zdarzeń.
Pechowy finał startu w Ostrawie. Natalia Bukowiecka zeszła już na pierwszym okrążeniu
Bieg na 400 metrów podczas mityngu w Ostrawie Natalia Bukowiecka zaczęła mocno. W pewnym momencie zdawało się nawet, że prowadzi. Niestety, kilkaset metrów później, na trzecim łuku Polka zwolniła i było jasne, a jej grymas bólu jasno wskazywał, że coś jest nie tak. Nasza wicemistrzyni olimpijska była zmuszona opuścić bieżnię.
- To wygląda na kontuzję ścięgna Achillesa, ale chyba niezbyt poważną. Może to było tylko ukłucie - komentował Artur Partyka na antenie Polsat Sport 1.
Bukowiecka schodziła, mocno kulejąc. Chwilę później pojawiły się łzy i zdziwienie całym zdarzeniem. Kilkadziesiąt minut po starcie w Ostrawie 27-latka przekazała już kibicom kilka słów na temat swojego stanu za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Bukowiecka z przekazem o kontuzji. To może być koniec sezonu halowego
"Dziś smutny dzień dla mnie. Pierwszy raz w karierze nie ukończyłam biegu. Natomiast dla wszystkich, którzy się martwią i pytają, najprawdopodobniej to nic poważnego" - zaczęła swój wpis Natalia Bukowiecka.
"Od pewnego czasu mam problem z mięśniem dwugłowym. Dziś po 100 m poczułam ból i choć bardzo chciałam biec dalej, wiedziałam, że to może pogorszyć sprawę, dlatego się zatrzymałam. O tym co dale z sezonem galowym zdecydujemy po badaniach" - przekazała nasza lekkoatletka.