Decyzja MKOl ws. Rosjan. - Nie - mówi szef World Athletics
Po skandalicznej, ale niestety spodziewanej od dawna decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o dopuszczeniu sportowców z Rosji i Białorusi do startu w przyszłorocznych igrzyskach w Paryżu, jest pierwszy głos od wielkiej międzynarodowej federacji, sprzeciwiający się stanowisku MKOl. Chodzi o najbardziej prestiżowy sport na igrzyskach – lekkoatletykę.

Sebastian Coe zachowuje się jak prawdziwy brytyjski dżentelmen - dotrzymuje słowa. W piątek odbyło się 233. posiedzenie Komitetu World Athletics, organizacji zarządzającej światową lekkoatletyką. Podczas obrad m.in. zatwierdzono członków grupy, który zajmie się analizą statusu sportowców z Rosji i Białorusi podczas imprez międzynarodowych
Lekkoatleci nie chcą Rosjan i Białorusinów
Po posiedzeniu odbyła się konferencja prasowa. Dziennikarze mieli pytania dotyczące tylko jednego tematu - reakcji World Athletics w sprawie decyzji MKOl.
- Nie - odpowiedział Sebastian Coe na pytanie o start rosyjskich i białoruskich sportowców w olimpijskich zawodach w Paryżu. - Mamy jasne stanowisko, które się się nie zmienia.
- Uważam, że międzynarodowe federacje powinny podejmować decyzje, które ich zdaniem leżą w interesie ich sportów. I tak postanowił nasz Komitet. Być może zobaczycie (w Paryżu) sportowców z Rosji i Białorusi, ale nie w lekkiej atletyce. Jest to stanowisko, które się nie zmieni i które zostało przyjęte przez naszych członków niemal jednomyślnie - dodał.
Brytyjczyk podkreślał przede wszystkim to, że nie jest to decyzja jednej osoby, czyli jego osobiście. - Podjęliśmy ją kolegialnie tak jak zawsze to robimy - dodał.
Sebastian Coe: Sankcje na Rosję to jedyna pokojowa metoda na pokój
World Athletics wykluczyło sportowców z Rosji i Białorusi z udziału w zawodach lekkoatletycznych już na początku marca, kilka dni po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. - Nie wyobrażam sobie, żebyśmy w takiej sytuacji oglądali rywalizujących sportowców z tych krajów - mówił wtedy. Podtrzymywał swoje stanowisko przy każdej okazji. Rosjanie i Białorusini nie zostali dopuszczeni do udziału w wyborach do zarządu World Athletics na niedawnym kongresie w Budapeszcie.
Rosja jest jednak zawieszona w prawach członka organizacji już od 2015 roku z powodu "systemu zorganizowanego dopingu". Rosjanie mogli startować w zawodach pod neutralną flagą i przejściu procedury antydopingowej. World Athletics nie sprzeciwiało się temu i sportowcy z tego kraju wystartowali - po spełnieniu obu warunków - w igrzyskach w Rio de Janeiro i Tokio.
Sytuacja z wojną jest zdaniem Coe zupełnie inna. - Bezprecedensowe sankcję nałożone na Rosję i Białoruś wydają się być jedynym pokojowym sposobem na przywrócenie pokoju. Śmierć i zniszczenia, które widzieliśmy na Ukrainie w ciągu ostatniego roku, w tym śmierć około 185 sportowców, tylko wzmocniły moją determinację w tej sprawie - mówił dwukrotny mistrz olimpijski na dystansie 1500 m.
Olgierd Kwiatkowski
Zobacz również:













