Radość Ditaji, zaraz fotofinisz. Korekta, jednak 0.01 s dla Polki
Ten sezon zimowy zaczął się dla Pii Skrzyszowskiej inaczej niż poprzedni - wtedy długo były problemy z bieganiem na poziomie, który satysfakcjonowałby rekordzistkę Polski, teraz była niepokonana. I miała najlepszy czas na świecie. Aż przyszedł sprawdzian w prestiżowym mityngu w Lievin i rywalizacji z mistrzynią Europy, wicemistrzynią Europy czy rekordzistką świata. I to właśnie ta ostatnia ruszyła jak torpeda, Polka ją goniła. Na końcu obie dzieliły cztery setne sekundy.

Devynne Charlon, Ditaji Kambundji, Pia Skrzyszowska, Laeticia Baptiste, Nadine Visser - na starcie mityngu w Lievin pojawiło się pięć z może ośmiu najlepszych obecnie płotkarek świata. Baz Amerykanek czy Jamajek, ale te z Europy były niemal w komplecie. Trochę dziwiło może to, że jedyną w tym sezonie, która złamała w hali na dystansie 60 metrów granicę 7.80 s była Polka. Z drugiej jednak strony - do kluczowej imprezy sezonu wciąż pozostał miesiąc. A niektóre zawodniczki - jak Visser - dopiero zaczynają starty.
Rok temu Pia długo nie była w stanie zejść poniżej czasu 7.90 s, była tym sfrustrowana. A później w Nankinie pobiła mający ponad 40 lat rekord Polski, sprowadziła go do stanu 7.74 s. Inna sprawa, że do medalu zabrakło trzech tysięcznych, a do złota - trzech setnych sekundy.
Już biegi eliminacyjne pokazały, że w czołówce może być bardzo ciasno. W tym pierwszym triumfowała aktualna rekordzistka świata i mistrzyni świata z Nankinu Devynne Charlton - uzyskała 7.85 s. Przed Visser (7.90 s) i Kambundji (7.97 s). A Pia wygrała drugi - 7.86 s, przed Bapte (7.92 s) i Jamajką Megan Simmonds (7.93). Przy dość przeciętnym starcie, choć i tak lepszym od rywalek.
Mityng w Lievin. Kolejny znakomity bieg Pii Skrzyszowskiej. Znalazła się jednak lepsza od Polki
Finał odbył się półtorej godziny później, w Lievin dochodziła już 22. Skrzyszowska dostała piąty tor, między Visser i Charlton. Może i w hali to mniej znaczy niż na stadionie, bieg trwa krócej, ale zawodniczka widzi, czy ta teoretycznie najgroźniejsza rywalka jest tuż przed, czy może tuż za nią.
W tym ostatnim biegu zeszłoroczny rekord mityngu Ackery Nugent nie został poprawiony. A można było oczekiwać, że być może któraś z gwiazd do niego się poważnie zbliży, do tego 7.75 s. Dla Polki oznaczałoby to może nawet atak na własny rekord Polski z Nankinu (7.74 s), ale przecież taka wybitna forma ma przyjść dopiero za miesiąc.

Polka nie wstrzeliła się idealnie w ten bieg, lepiej ruszyła Charlton. I to Bahamka dość wyraźnie wygrała - zegar wskazał 7.80 s, czas skorygowany na 7.79. Polka początkowo była na trzeciej pozycji, jeszcze za Ditaji Kambundji, któa śwetnie finiszowała. Dokładny odczyt dał jednak Pii drugą pozycję, z rezultatem 7.83 s. Szwajcarka była o jedną setną wolniejsza.
I to właśnie Charlton zasiadła wkrótce na tronie - dostała specjalną koronę. Co jednak trzeba podkreślić - najlepszy czas w sezonie wciąż należy do Polki. A w niedzielę w Toruniu - kolejna rywalizacja gwiazd.
- 1. Devynne Charlton (Bahamy) - 7.79 s
- 2. Pia Skrzyszowska (Polska) - 7.83 s
- 3. Ditaji Kambundji (Szwajcaria) - 7.84 s
- 4. Megan Simmonds (Jamajka) - 7.88 s
- 5. Nadine Visser (Holandia) - 7.88 s
- 6. Laeticia Bapte (Francja) - 7.93 s
- 7. Alaysha Johsnon (USA) - 7.97 s
- 8. Sacha Alessandrini (Francja) - 8.05 s








![Ekstraklasa: Pogoń - Legia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MKWQZT2RN16Q9-C401.webp)




