Chciał walczyć o mistrzostwo, nie pojedzie na MŚ. Podano powód
Maksymilian Szwed nie pojedzie na Halowe Mistrzostwa Świata w Toruniu. Najlepszy z polskich sprinterów, który był jedną z nadziei medalowych, poinformował o kontuzji, która uniemożliwi mu marcowy start w imprezie. Jak się okazało, problem istniał od grudnia, a dalsze starty mogłyby jedynie pogłębić uraz. Teraz najważniejszy jest powrót reprezentanta Polski do zdrowia.

W ubiegłym roku fani lekkoatletyki mieli się z czego cieszyć - mistrzostwa świata w Tokio pełne były zaskoczeń. Polscy kibice mogli cieszyć się przede wszystkim z jedynego zdobytego medalu - srebra Marii Żodzik. Mistrzostwa świata na hali i to jeszcze organizowane w Toruniu to jednak już zupełnie inna historia. Taka impreza "u siebie" z pewnością doda animuszu tym walczącym o medale. Wśród nich zabraknie jednak młodego talentu.
Maksymilian Szwed nie będzie walczył o medal na HMŚ w Toruniu
Ma dopiero 21 lat, a na koncie już srebrny medal halowych mistrzostw Europy - Maksymilian Szwed w tym roku chciał pokazać się ze znakomitej strony na co najmniej dwóch ważnych seniorskich imprezach - Halowych Mistrzostwach Świata w Toruniu i Mistrzostwach Europy w Birmingham. Jak się okazało, póki co pierwszą z nich będzie musiał odpuścić przez wzgląd na kontuzję.
"Niestety pojawiła się pewna dolegliwość. Zaczęła ona doskwierać Maksowi już w grudniu na zgrupowaniu, jednak myśleliśmy, że nie przerodzi się to w nic poważniejszego. Po badaniach sztab lekarski doszedł jednak do wniosku, że to musi się zagoić i potrzebny jest odpoczynek. Starty groziłyby pogłębieniem urazu" - mówił w rozmowie ze Sportowymi Faktami WP trener Szweda, Krzysztof Węglarski.
Maksymilian Szwed szykuje się na mistrzostwa Europy
Węglarski powiedział, że uraz dotyczy zmęczenia kości łonowej. "Maks odczuwał ból, ale tylko przy szybkim bieganiu. Jest to dolegliwość, która niby łączy się z biegami średnimi i długimi, jednak widocznie jest on na to podatny" - tłumaczył.
Trener zaznaczył również, że za zawodnikiem bardzo imponujący i męczący sezon - wziął udział w MŚ w Tokio, a także Młodzieżowych Mistrzostwach Europy. Odpoczynek z pewnością mu się przyda, choć jego sztab nie planował pierwotnie odpuszczać HMŚ - Szwed miał wystąpić m.in. w sztafetach.
"Maks podszedł do tego bardzo spokojnie, dojrzale. Na razie stosuje zalecenia, jakie dostał od doktora kadry Jarosława Krzywańskiego. Myślę, że już w połowie lutego wznowi przygotowania do sezonu letniego" - przekazał Węglarski. Halowe Mistrzostwa Świata w Toruniu rozpoczną się 20 marca i potrwają do 22 marca.












