Bukowiecka powiedziała to przed kamerami. Tuż po historycznym biegu. "Formuła zabrała mi radość"
- Chyba z powrotem jestem gwiazdą. Mega się cieszę, naprawdę. Ten medal tutaj to dla mnie coś wyjątkowego - mówiła Natalia Bukowiecka tuż po tym, jak została srebrną medalistką w biegu na 400 metrów na Halowych Mistrzostwach Świata. - Formuła zabrała mi radość - dodała, krytykując eksperymentalny format rywalizacji.

W sobotni wieczór Natalia Bukowiecka znów przeszła do historii polskiej lekkoatletyki. Na Halowych Mistrzostwach Świata. W finale biegu na 400 m osiem zawodniczek - w nowym formacie - rywalizowało w dwóch seriach.
- Chyba z powrotem jestem gwiazdą. Mega się cieszę, naprawdę. Ten medal tutaj to dla mnie coś wyjątkowego - rozpoczęła w rozmowie z TVP Sport, na gorąco.
- To jest mój pierwszy medal na hali, bardzo się cieszę. Aczkolwiek pozostaje mały niedosyt, z dwóch względów. Po pierwsze - formuła zabrała mi radość z cieszenia się. Dobiegłam i nie wiedziałam za bardzo, co mam ze sobą zrobić. Zanotowałam rekord Polski, a nie wiedziałam czy mam się cieszyć, czy nie - mówiła.
- Po drugie: Wydaje mi się, że mogłam powalczyć o złoto, gdyby to była bezpośrednia rywalizacja (...) Trochę za szybko wyszłam na ten drugi tor, ale wiadomo, to są MŚ. Nie za dużo myślałam podczas biegu. Gdybyśmy biegły w szóstkę, mogło to się inaczej potoczyć - kontynuowała.
- W tym roku naprawdę dobrze biegło mi się na hali. Przede wszystkim biegałam mądrze, schodziłam pierwsza, wiedziałam jak mam się ustawić. Zeszło ze mnie ciśnienie, ponieważ najprawdopodobniej były to moje ostanie MŚ na hali - tłumaczyła.













