Reklama

Reklama

Bondarenko: Za kilka lat rekord w skoku wzwyż będzie wynosił 2,50 m

Mistrz świata w skoku wzwyż Ukrainiec Bohdan Bondarenko uważa, że 20-letni rekord świata Javiera Sotomayora, wynoszący 2,45 m, zostanie poprawiony na 2,50 m "w ciągu czterech do sześciu lat".

- Nie sądzę, by wysokość 2,50 była nieosiągalna. Moim celem jest poprawienie aktualnego rekordu świata - oświadczył w piątek Bondarenko.

Reklama

Ukrainiec, trenujący w Formii koło Rzymu, zapowiedział ponadto, że nie wystąpi w halowych mistrzostwach świata w Sopocie (7-9 marca). - Nie startowałem pod dachem również w poprzednim sezonie. W hali często odnoszę kontuzje - dodał.

Bondarenko jest pierwszym od 20 lat zawodnikiem, który na stadionie pokonał poprzeczkę na wysokości 2,41 m. W ubiegłym roku udało mu się to dwukrotnie: w mistrzostwach świata w Moskwie oraz podczas mityngu w Lozannie.

Rekordzistą świata pozostaje od 1993 roku Sotomayor - 2,45. Kubańczyk jako jedyny skoczył także 2,44 i 2,43, a wysokość 2,42 oprócz niego osiągnął jedynie Szwed Patrick Sjoeberg. 2,41 pokonało tylko trzech zawodników: Sotomayor, reprezentujący ZSRR Igor Paklin (1985) oraz Bondarenko.

Halowy rekord świata należy od 1989 roku również do Sotomayora i wynosi 2,43 m. Drugi na liście wszech czasów jest Niemiec Carlo Thraenhardt, który w 1988 roku skoczył 2,42. Rezultat 2,41 - oprócz Sotomayora (1993), Thraenhardta (1987) i Sjoeberga (1987) - uzyskał w ubiegłym tygodniu w Czelabińsku mistrz olimpijski Rosjanin Iwan Uchow.

Dowiedz się więcej na temat: Bohdan Bondarenko | skok wzwyż | lekkoatletyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL