Reklama

Reklama

Biegacze zablokują Warszawę! I całe szczęście…

Nieoglądany w tej części Europy tłum 13 tysięcy biegaczy sparaliżuje w niedzielne przedpołudnie centrum Warszawy. I całe szczęście – kierowcy nam wybaczą – wyśpią się, bądź przyjdą kibicować. 8. Półmaraton Warszawski to wydarzenie wyjątkowe. Start o godz. 10 z Mostu Poniatowskiego.

Nieoglądany w tej części Europy tłum 13 tysięcy biegaczy sparaliżuje w niedzielne przedpołudnie centrum Warszawy. I całe szczęście – kierowcy nam wybaczą – wyśpią się, bądź przyjdą kibicować. 8. Półmaraton Warszawski to wydarzenie wyjątkowe. Start o godz. 10 z Mostu Poniatowskiego.

Gdy Marek Tronina skrzyknął brać biegową osiem lat temu na pierwszy półmaraton, stawiło się niespełna tysiąc osób. Tym razem będzie ich trzynastokrotnie więcej! Nie ma miejsca na świecie, w którym bieganie rozwijałoby się z takim tempem, jak w Polsce.

I bardzo dobrze - regularnie, rozsądnie uprawiająca ten sport osoba zapełniając ścieżki biegowe, znika z kolejki do ośrodka zdrowia. Być może jest to duże uproszczenie i ktoś powie słusznie, że człowiek z nadwagą trenujący zbyt ostro na twardej nawierzchni może sobie uszkodzić stawy, ale przecież dzisiaj nie brakuje ani trenerów, ani grup biegowych, w których można się bawić w bieganie z korzyścią, a nie szkodą dla zdrowia. W Krakowie, gdzie mam przyjemność najczęściej trenować, mamy świetnych fachowców w osobach doktora Wacława Mirka i trenera Dariusza Kaczmarskiego zrzeszających biegaczy w AZS/AWF Masters. Rozglądniecie się dobrze, poszukacie w internecie, to z pewnością okaże się, że także w waszym otoczeniu są grupy, czy kluby biegowe.

Reklama

Startowanie w Warszawie to przyjemność. Dyrektor Półmaratonu Warszawskiego - Marek Tronina, to fachowiec, który potrafi połączyć świetną organizację imprezy z wytyczeniem ciekawej widokowo, a jednocześnie szybkiej trasy.

Wrześniowy Maraton Warszawski kończył się na Stadionie Narodowym. Tym razem takiego luksusu mieć nie będziemy, gdyż murawa chroniona jest dla piłkarzy przed wtorkowym meczem Polska - San Marino. Zadowolimy się jednak finiszem przed Narodowym, gdzie i tak zawsze jest pełno kibiców zagrzewających nas do walki ze słabościami, nie z rywalami, bo w bieganiu nie ma czegoś takiego jak "rywale".

Ku przestrodze kierowców:

- omijajcie Most Poniatowskiego (nawet tramwaje nie będą kursować od godz. 8 do 11) - jezdnia w kierunku Śródmieścia będzie wyłączona z ruchu od północy z soboty na niedzielę do godz. 11, a droga na Saską Kępę w godz. 0:00 - 13:30;

- uważajcie na parking przed Placem Teatralnym, który będzie zamknięty (zero szans na wyjazd) w godz. 10-11;

- Stare i Nowe Miasto - tam czekają was również kłopoty w godz. 10-11:30 (ulice: Krakowskie Przedmieście, Miodowa, Bonifraterska, Konwiktorska);

- Powiśle i Torwar - wyjazd będzie możliwy przez ślimaki Trasy Łazienkowskiej (wjazd przez Górnośląską w kierunku Czerniakowskiej, a stamtąd można dostać się na Łazienkowską w obu kierunkach); przejazd przez Most Świętokrzyski będzie zamknięty w godz. 10-11:45.

- Wisłostrada w kierunku południowym - na odcinku od ul. Krasińskiego do ul. Gagarina będzie wyłączona z ruchu w godz. 9-12.

Tam nie pojawiajcie się samochodami, jedynie pieszo.

Pełną trasę biegu znajdziecie tutaj

Wszystkich zachęcam do kibicowania. Niedziela ma być znacznie cieplejsza niż sobota, około plus jednego stopnia!

Autor: Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL