Reklama

Reklama

Adrianna Sułek walczy dalej

Rywalizacja siedmioboistek jak zwykle budzi ogromne emocje wśród fanów lekkoatletyki. W Monachium, przynajmniej u kibiców z Polski, są one jednak dość skrajne, bowiem nasza gwiazda Adrianna Sułek zmaga się z kontuzją i ukończenie przez nią zmagań stoi pod znakiem zapytania. Nasza zawodniczka przekazała jednak zaskakującą decyzję.

Przypomnijmy, że Sułek zajmuje czwarte miejsce w łącznej klasyfikacji, z niewielką stratą do drugiej Noor Vidts i trzeciej Anouk Vetter.  Jednak po biegu na 200 metrów Polka nie zatrzymała się w strefie wywiadów. Pokazała, że ma kłopoty z mięśniem dwugłowym i udała się do lekarzy.

Jej występ w kolejnych konkurencjach, a czeka ją skok w dal, rzut oszczepem i bieg na 800 metrów, był bardzo niepewny, ale Polka przekazała informację, że zamierza walczyć dalej, a kolejne kroki podejmie przed finałowym biegiem. I znając ją, jeśli tylko będzie szansa na medal, zamierza zaryzykować i walczyć o ukończenie rywalizacji.

Reklama

Czytaj także: Polka z kontuzją pobiła rekord życiowy 

Wielu fanów i komentatorów zastanawia się, czy nie jest to nadmierne ryzyko. Polka walczy co prawda o swój pierwszy medal mistrzostw Europy i w ogóle seniorskiej imprezy na otwartym stadionie, ale rywalizacja z naderwanym mięśniem uda to nie przelewki i może przynieść fatalne skutki dla jej zdrowia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL