Reklama

Reklama

Adrianna Sułek otwarcie przed mistrzostwami świata. "Chcę walczyć o medal"

Zimą zawładnęła sercami polskich kibiców podczas halowych mistrzostw świata, a teraz chce mieć medal mistrzostw świata na stadionie. Adrianna Sułek, najlepsza polska wieloboistka, regularnie bije swoje rekordy życiowe i nie zamierza się zatrzymywać. Po powrocie do rodzinnej Bydgoszczy mierzy w najwyższe cele.

Polka jest na trzecim miejscu na tegorocznych listach światowych, co w polskim siedmioboju jest zdecydowanie najlepszym wynikiem od wielu lat. Ostatnim jej sukcesem jest kolejny tytuł mistrzyni Polski.

"Największą rywalką Ady Sułek była... Ada Sułek. W niektórych konkurencjach nie poznawałam siebie, a słaby występ w skoku wzwyż był wypadkiem przy pracy. Zdecydowanie jestem gotowa na wyższe skakanie "- powiedziała Sułek, która bezpośrednio po mistrzostwach Polski pojechała na zgrupowanie do Spały. Stąd poleci do Seattle, gdzie będzie szlifować formę przed mistrzostwami świata w amerykańskim Oregonie.

Reklama

"Mistrzostwa Polski to był przystanek przed Oregonem. Trenowałam bardzo ciężko i miłym zaskoczeniem są życiówki na płotkach 13.08 i w skoku w dal 6,34 m oraz wartościowe 2:10:79 w okropnych warunkach pogodowych na 800 metrów" - dodała Sułek, zawodniczka nowopowstałego klubu Brda Bydgoszcz.

Najlepsza od lat polska siedmioboistka jest świadoma swoich umiejętności.

Czytaj też: Ewa Swoboda tak długo na to czekała. Jest rekord na 100 m! 

"Wiem, że jestem gotowa na pobicie wszystkich siedmiu życiówek i walkę o medale w Stanach Zjednoczonych. Nie mogę niczego obiecać poza tym, że zrobię wszystko, by ten medal wywalczyć. Interesuje mnie bycie najlepszą na świecie, a na pewno mam możliwości do tego, by moje nazwisko było wymieniane wśród najlepszych wieloboistek na świecie" - zapewniła Adrianna Sułek.

Prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki Krzysztof Wolsztyński cieszy się, że Adrianna Sułek - rodowita bydgoszczanka - reprezentuje barwy klubu z Bydgoszczy. Na początku 2022 roku przeszła z Zawiszy Bydgoszcz do AZS UMCS Lublin, ale po kilku miesiącach zdecydowała się na przenosiny do Brdy.

"Jestem dumny, że po medalu halowych mistrzostw świata w Belgradzie Ada jest dalej w dobrej formie i ciężko pracuje na swój sukces na stadionie otwartym. Widać, że kierunek obrany przez Adę i jej trenera Marka Rzepkę jest prawidłowy, bo Cieszę się też, że dzięki naszym wysiłkom ponownie będzie reprezentowała barwy województwa kujawsko-pomorskiego" - powiedział Wolsztyński.

Mistrzostwa świata w Eugene w Oregonie odbędą się w dniach 15-24 lipca. Siedmioboistki o medale walczyć będą 17 i 18 lipca.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL