Reklama

Reklama

Adam Małysz pod wrażeniem wyników Janusza Rokickiego! To jego kolega ze szkoły

Kilka dni temu Adam Małysz pospieszył z gratulacjami do niepełnosprawnej lekkoatletki Joanny Mazur, która zdobyła aż trzy medale, w tym złoty, na mistrzostwach świata w Londynie. Teraz ciepłe słowa od wielkiego mistrza z Wisły usłyszał inny uczestnik brytyjskiego czempionatu Janusz Rokicki.

"Biało-czerwoni" znów pokazali, że z lekkoatletycznych mistrzostw świata osób niepełnosprawnych są w stanie przywieźć worek medali. Polacy wywalczyli łącznie 29 "krążków", co pozwoliło im zająć 12. miejsce w tabeli medalowej.

Nasi reprezentanci zdobyli cztery złote medale, dziesięć srebrnych i piętnaście brązowych. Częściej na podium stawali tylko reprezentanci Chin, USA i Wielkiej Brytanii.

Ze specjalnymi gratulacjami Adam Małysz najpierw pospieszył do niewidomej Joanny Mazur, biegaczki klubu Start Tarnów, która zrobiła furorę w Londynie.

Teraz na szczególne wyróżnienie doczekał się krajan "Orła z Wisły" Janusz Rokicki, trzykrotny srebrny medalista igrzysk paraolimpijskich.

Reklama

"W zakończonych niedawno mistrzostwach świata osób niepełnosprawnych nasi reprezentanci zdobyli 29 medali. Jeden z nich, brązowy, w konkursie pchnięcia kulą wywalczył Janusz Rokicki. Co ciekawe, mieszkał w Wiśle i chodził do tej samej szkoły co ja" - wspomniał Małysz.

"Po wypadku, w efekcie którego stracił nogi, przeprowadził się do Cieszyna. Jak pamiętam, zawsze świetnie szło mu w sporcie. I mimo tragedii, jaka go spotkała, nie poddał się i wciąż odnosi sukcesy. Gratulacje i wielki szacunek!" - dodał Małysz.

Bardzo prawdopodobne, że najpopularniejszy polski skoczek narciarski w historii, a obecnie dyrektor kadry, dzisiaj będzie miał kolejne powody do publicznego wyrażenia swojego zadowolenia. Wieczorem odbędzie się konkurs Letniej Grand Prix w skokach w Hinterzarten.

W kwalifikacjach najlepszy okazał się Niemiec Stephan Leyhe, ale kolejne trzy lokaty zajęli Polacy: Dawid Kubacki, Stefan Hula i Piotr Żyła. W konkursie zobaczymy łącznie komplet sześciu naszych reprezentantów.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama