Adam Korol: Chcę poprawić rekord życiowy w maratonie

Mistrz olimpijski w wioślarstwie Adam Korol zamierza w niedzielę wziąć udział w 41. Maratonie Berlińskim i poprawić rekord życiowy. Będzie to jego drugi start na dystansie 42 km 195 m.

Debiut w maratonie Korol zaliczył w październiku 2013 roku w Poznaniu, gdzie uzyskał wynik 2:54.56 i zajął 81. miejsce. W niedzielę w Berlinie pięciokrotny olimpijczyk zamierza poprawić rekord życiowy. Sprzyjać temu będzie bardzo szybka trasa - dwa najlepsze czasy w historii zostały uzyskane właśnie w stolicy Niemiec - Kenijczyk Wilson Kipsang Kiprotich osiągnął w 2013 roku 2:03:23, a trzy lata temu jego rodak Patrick Makau Musyoki 2:03.38.

Reklama

"Mam nadzieję, że uda mi się zejść poniżej 2:50. Do tego maratonu, który jest dla mnie najważniejszą imprezą w tym roku, przygotowywałem się przez cały sezon, ale bezpośrednio poprzedzające ją treningi trwały 1,5 miesiąca. W zeszłym roku przed Poznaniem rozpisał mi je Radosław Dudycz i teraz je skopiowałem" - dodał Korol.

Mistrz olimpijski w 2008 roku z Pekinu i czterokrotny mistrz świata w czwórce podwójnej wziął udział w Półmaratonie Praskim. 31 sierpnia były wioślarz AZS AWFiS Gdańsk zajął z rezultatem 1:19.10 31. pozycję.

"To był dla mnie generalny sprawdzian przed maratonem w Berlinie. Ten wynik oraz czasy uzyskiwane przeze mnie podczas treningów poprzedzających niedzielny start, tzw. długiego wybiegania, pozwalają przypuszczać, że w stolicy Niemiec poprawię rekord życiowy" - wyjaśnił.

W Berlinie 40-letni maratończyk-amator będzie biegł z kolegą Michałem Sową, natomiast na trasie wspierać go będzie małżonka. Dagmara Korol będzie również pełniła rolę zaopatrzeniowca.

"Nie chcę korzystać ze wspomagania przygotowanego przez organizatora, bo nie wiem, jak na nie zareaguję. Będę używał sprawdzone rzeczy, ale muszę się też zabezpieczyć. Przed maratonem w Poznaniu wsadziłem sobie w spodenki trzy żelki energetyczne, ale po 100 metrach jeden z nich zgubiłem. Wrócić po niego nie mogłem, bo za mną biegły setki osób. Pomogła mi wtedy brązowa medalistka igrzysk z Pekinu w zapasach Agnieszka Wieszczek, która jeździła na rowerze i kupiła w sklepie brakującą porcję" - przypomniał.

Gdańszczanin przejechał do Berlina w piątek i w sobotę zaplanował ostatni trening. W niedzielę razem z nim na trasę wybiegnie prawie 41 tysięcy osób. "Szczególnie zależało mi, aby wziąć udział w tym maratonie, bo słyszałem, że atmosfera tej imprezy, także za sprawą kibiców, jest niesamowita. A to też sprzyja osiąganiu dobrych wyników" - podsumował Adam Korol.


Dowiedz się więcej na temat: Adam Korol

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje