Sierpień rozpoczął się dla Anastazji Kuś w najlepszy możliwy sposób. Wywalczyła bowiem złoty medal juniorskich mistrzostw świata w biegu na 400 metrów w Eugene, dobiegając na metę z czasem 51.06 s i tym samym ustanawiając swój nowy rekord życiowy.
Jak zaznacza Ryszard Opiatowski z Faktu, to także rekord Polski juniorów i siódmy wynik w historii polskiej lekkoatletyki. Poprosił, by lekkoatletka odniosła się do tego sukcesu, podpytując, czy spodziewała się, że w tym roku poczyni takie postępy.
Liczyłam na to i cieszę się, że łamię te kolejne bariery. W planach na najbliższe lata jest pokonywanie kolejnych granic
I ona i jej zespół mają już plany na następny rok. W tym kontekście Kuś zapowiada pewien zwrot akcji w swojej karierze. "Jako młoda zawodniczka robię szybko duży progres, chociaż moje obciążenia treningowe są bardzo małe. Bazuję na talencie, ale w przyszłym roku będę dokładać trochę więcej obciążeń" - obiecuje.
Nowy rok przyniesie zmiany u Anastazji Kuś. Decyzja zapadła
Anastazja Kuś spodziewa się, że przyszły rok treningowy może być dla niej trudniejszy niż obecny. Nie ma w niej jednak żadnych obaw, bo - jak sama zauważa - jest coraz starsza i szybsza, więc obciążenia muszą być stopniowo dostosowywane do jej wieku i nowych sprawności.
Chce, by wszystko toczyło się swoim rytmem. "Moglibyśmy teraz więcej dołożyć i progres byłby o wiele bardziej widoczny, ale nie na tym to polega, bo jednak chcę się rozwijać bez kontuzji. Odpukać, na razie żadnych urazów nie miałam w karierze i oby tak było dalej" - mówi w Fakcie.
W przyszłym roku ma zamiar wziąć udział w młodzieżowych mistrzostwach Europy do lat 23 w Bydgoszczy (lipiec 2027) i - rzecz jasna - powalczyć o medale. Traktuje to jednak jako etap przejściowy. Deklaruje, że będzie skupiała się przede wszystkim na seniorskich startach.
Anastazja Kuś wybrała studia. Wiadomo, na jakim kierunku będzie się kształcić
Niedawno Anastazja Kuś zdała maturę i - choć jej sportowa kariera się rozwija - nie ma zamiaru zaniedbywać nauki. Będzie studiowała zarządzanie i marketing na uczelni w Warszawie.
"Ale to jednak sport jest na pierwszym miejscu. Na tym skupiam się w stu procentach" - nie pozostawia wątpliwości.
Do rozpoczęcia nowego roku akademickiego pozostał jeszcze miesiąc, więc korzysta z tego czasu maksymalnie. Oprócz treningów jest też trochę przestrzeni na relaks. Czas poza bieżnią lekkoatletka spędza w gronie najbliższych, w tym mamy, która pochwaliła się w mediach społecznościowych nowymi zdjęciami z katamaranu.











